CLOSTERKELLER, CHILLOUD – 27.10.2009, Wrocław

Abracadabra Aurum Tour 2009:
CLOSTERKELLER, CHILLOUD

27.10.2009, Wrocław, „W-Z”

O godz. 19.00 sporo osób tkwiło przed wrotami do „W-Zki”, a nadal nic nie wskazywało, że kiedyś się one otworzą.

Po ponad półgodzinnej obsuwie dane nam było usłyszeć CHILLOUD. Zespół zapowiedziała sama Anja. Wkrótce okazało się, że wykonuje zupełnie inną muzykę od gospodarzy trasy. W naszych odczuciach taki FEEL na sterydach, nie mogą się zdecydować, czy być popowi, czy jednak przygrzmocić na gitarkach. Dla wyrobionych słuchaczy niewiele potrafią zaproponować, spotkali się ze zróżnicowanym odbiorem.
Image
Wreszcie pojawili się muzycy CLOSTERKELLER. Anja w fantazyjnej sukni przywitała się i obwieściła, po części zdumionej publiczności, że zagrają… całą nową płytę „Aurum”. Trasa pod szyldem Abracadabra Aurum Tour 2009, a to widać, zobowiązuje. Długo oczekiwany album jest dobry, jednak w swoim dorobku grupa ma lepsze. Na żywo utwory te zyskują, jednak wielkiej euforii nie było. Wyróżniały się: przebojowy „12 dni”, nieco szybsze „Deja Vu”, żwawe i z samplami dziecięcych zaśpiewów „Nie tylko gra” (mój faworyt na krążku). Fanom się podobało. Muzycy poprawnie odgrywali swoje partie, ale radość grania widać było przede wszystkim u bębniarza i Anji. Długimi zapowiedziami poprzedzała ona kolejne utwory, ale muzycy prawie nigdy nie dawali jej dokończyć. Rozpoczynali grać daną piosenkę tak, że jej ostatnie słowa ginęły w dźwiękach.
Koncert w sumie udany, czasami udało się stworzyć odrobinę mroku, ale magii nie było. Dojrzała muzyka dojrzałego zespołu, który – miejmy nadzieję – jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, poniżej pewnego poziomu nie schodzi, ale dlatego tym więcej oczekujemy.
Prawdopodobnie na bisy były jakieś „przeboje”, ale tego już nie mogę potwierdzić, ponieważ przemierzałem już Wrocław nocą;-).

 

[Yanus, fot. Mariusz Wyłomański]

Image