|
|

|
|
|
GLOOMY SUNDAY „Beyond Good And Evil” CD `07 (Solitude Prod.)

Inspiracji warto szukać wszędzie. Tyle że atak terrorystyczny na World Trade Center stał się dość typowym tematem i paradoksalnie jest już przereklamowany. A właśnie po takie wątki sięgnął szwedzki zespół GLOOMY SUNDAY. Jego debiutancka płyta „Beyond Good And Evil” rozpoczyna się odgłosami paniki tłumu w chwili zamachu, a gdzieś później słychać też, jak Bush przemawia. Jednak tematyka ta jest marginalna. Sama muzyka to klasyczny stoner/sludge/doom metal sięgający do angielskiego kanonu tego gatunku (BLACK SABBATH, ELECTRIC WIZARD...). Brzmienie albumu jest mroczne i chropowate. Nawiązuje do zbasowanych, analogowych produkcji z lat `70. Gitary charczą, wokal jest przytłumiony. Utwory są pozbawione ozdobników, oszczędne aranżacje wręcz przytłaczają. Pomimo dominacji średnich temp, które - jak na doom - można wręcz uznać za żwawe, z czasem albumowi udziela się charakterystyczna monotonia. I tak muzyka z „Beyond Good And Evil” ma klimat beznadziei i wewnętrznego rozdarcia, który dobrze artykułuje mocujący się sam ze sobą, czasem śpiewający dramatycznie wokalista Jiri czy też momentami fałszujące, zawirowane solówki (np. pod koniec „Dead Of Season”, po części w „Burn Out The Sun”). Pewną klaustrofobię płyty akcentuje też jakiś buczący noise w postaci wstawki pt. „Fluoxetin Selena”. Twórczość GLOOMY SUNDAY ma w sobie chłód, taką obcość. Pewnym odstępstwem od stylistyki i nastroju albumu są dwa utwory „End Trip” i „Sunrise Casualty”. Są one bardziej ożywione i melodyjne, ale wciąż utrzymane w prostym, starym stylu, tym razem bliższym brudnemu hard`n`heavy a`la MOTORHEAD. Po nich jednak GLOOMY SUNDAY wraca do swojego grania: „Dead Love Autumn” to 15-minutowa kompozycja finałowa... [Kasia]
Gloomy Sunday, denis_boardman@hotmail.com; www.myspace.com/gloomysundaydoom Solitude Prod., Evgeny Semenov, per. Molodogvardeysky 6-21, Orel, 302016, Russia; info@solitude-prod.com; www.solitude-prod.com / www.myspace.com/solitudeprod
|
|