Logo http://atmospheric.pl/cms

P O L E C A M Y

 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image
 
Image

 
Image
 
Image

 
Image 




myspace.com/atmosphericmagazine
 

News arrow Recenzje arrow 1b. muzyka krajowa (2005-2009) arrow DREAMERION The Pain Without Name `08

ImageDREAMERION „The Pain Without Name”
demo CD-R `08 (Kaos Ex Machina)

Image


Ciężko jednoznacznie stwierdzić, co jest tak magicznego w muzyce określanej mianem ambient. Odpowiedzi będzie prawdopodobnie tyle co słuchaczy, a każda będzie zgoła inna od szeroko pojętej definicji znajdującej się w muzycznej encyklopedii. Dla mnie tego typu sztuka to przede wszystkim emocje. Emocje zawarte w naszej podświadomości, marzeniach. Nie jest to twórczość łatwa do konsumpcji. Codzienność wyklucza jej istnienie. Ponury i przygnębiający nastrój pozwoli nam jednak zagłębić się w ten niepokojący i nadnaturalny stan zamyślenia… Także jeśli tylko nasz stan ducha ulega nagłej zmianie, a za oknem znika ostatni słoneczny promień jasności, należy wówczas sięgnąć po tego rodzaju twórczość. Doskonałym na tę okazję dziełem będzie twór DREAMERION, który urzeka stonowanym i lekko usypiającym pięknem poetycznym. Jakub Ernestowicz to niewątpliwie twórca obdarzony ogromną wrażliwością. Muzyka zawarta na płycie „The Pain Without Name” stanowi osobliwy opis śmierci, cierpienia i tęsknoty. Utwory zachowują pewien swoisty i często spotykany schemat dla tego rodzaju muzyki. Oprócz spokojnych i ledwo wyczuwalnych muśnięć opuszków palców wprawiających w ruch czarno-białe ząbki klawiatury, pojawiają się także nietypowe dźwięki: trąby, odgłosy przyrody, płacz dziecka czy głos samego Dreameriona?  Warto zaznajomić się również z pewnym konceptem samego albumu (istota ducha Dreameriona). Iście diabelski charakter dodaje pikanterii tej jakże delikatnej i niepokalanej przez inne niepożądane instrumenty muzyce. [Sabian]

Dreamerion, Jakub Ernestowicz, Wabcz 77/1, 86-212 Stolno; dreamerion@o2.pl; www.dreamerion.dbv.pl; Kaos Ex Machina, www.kaos-ex-machina.pl
 

© 2006 by Atmospheric Magazine & Mortis