COLDNESS A New Dawn `09

ImageCOLDNESS „A New Dawn”
CD `09

Image

Okazuje się, że wikingów można spotkać wszędzie, nawet we Francji, wszak podbili oni jej północne rejony nazywane Normandią i założyli tam własne państwo u schyłku wczesnego średniowiecza. Być może z tą spuścizną historyczną próbuje się zmierzyć pochodzący z Alzacji zespół COLDNESS. Mimo, iż powstał on w połowie 2009 r., to już zdążył wydać bardzo udane demo „A New Dawn”, zawierające 30 minut melodyjnego viking metalu. COLDNESS nie gra jednak muzyki spokrewnionej z black metalem, kojarzonej choćby z dokonaniami ENSLAVED, a podąża własną ścieżką wrażliwości, bardziej zbliżonej do spokojniejszych dokonań BATHORY skrzyżowanych z dynamiką IRON MAIDEN. Na wokalu nie uświadczymy więc skrzeku, a całkiem miły dla ucha czysty wokal z charakterystyczną chrypą, wspomagany niekiedy „wikingowymi” chórami. Powoduje to, że po wsłuchaniu się przejęty wokal Adala, można wychwycić teksty o dawnych bogach i herosach z północy. Gitarzyści COLDNESS spisują się wyśmienicie, cały czas się coś dzieje, pojawiają się jakieś solówki i minisolóweczki, czasem wolniejsze riffy, czasami szybsze piórkowanie, a nawet akustyk. Wszystko jest niezmiernie melodyjnie i klimatycznie. Na dodatek fajnie dobrano brzmienie gitar, takie „płaczliwe” i słychać w nich autentyczną pasję. Na „A New Dawn” nie usłyszymy również piorunujących blastów, a jedynie bardzo udane koziołkujące przyśpieszenia, wśród dominującego we wszystkich kawałkach średnio-szybkiego tempa. Choć poszczególne utwory są spójne (brak tu zarówno ckliwych balladek, jak i agresywnych sieczek), przez co na starcie mogą się wydawać podobne do siebie, to jednak wraz z kolejnymi przesłuchaniami materiału każdy staje się indywidualnością z jakimś głównym motywem pozostającym w głowie na dłużej. Choć nie przepadam za długimi numerami, to osobiście najbardziej przypadł do gustu dziesięciominutowy „Eternal Souls”, bardzo zgrabny kompozycyjnie, a przy tym z najciekawszymi melodiami. „A New Dawn” to bardzo udany start COLDNESS, jak na tak młodą kapelę. Właściwie jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to jakość nagrania, która nie zachwyca. Ale z drugiej strony, aż tak źle nie jest, to nie żaden garaż. W takiej żywiołowej muzyce przydałaby się również nagrana na żywo perkusja, gdyż na „A New Dawn” użyto wirtualnej (aczkolwiek w celach kompozytorskich i koncertowych wykorzystywana jest prawdziwa). Pozostaje mieć nadzieję, że grupą zainteresuje się jakaś wytwórnia i debiutancka płyta COLDNESS zostanie nagrana już w porządnym studiu. Jestem pewien, że z takim zapałem słyszalnym na demie zespołowi nie zabraknie pomysłów na nowy materiał. [Dod]

Coldness, Ahmed-Yahia Antony, 13, rue d’Alsace, 67410 Drusenheim; coldness.contact@gmail.com; www.myspace.com/coldnessmetal