Compendium Of Metal Vol. 8 `15

comp. CD `15 (Metal On Metal Rec.)
Ocena: 3/6
Gatunek: heavy, us power, speed/thrash, doom, nwobhm, black/thrash

„Compendium Of Metal Vol. 8” to kompilacyjna wydana przez wytwórnię Metal On Metal, na której znalazły się kawałki specjalnie na nią nagrane i znajdujące się na wydanych przez nich albumach. 1. DARK QUARTERER „Mind Torture”. Włosi puścili numer, któremu blisko do doom metalowej masywności, drażni mnie maniera wokalisty, kiedy wchodzi na wyższe dźwięki, jakby się miał rozpłakać, tudzież osrać. Podobają mi się gitary, szczególnie jak się rozpędzą. Poza tym numer całkiem dobry, z dobrymi zmianami tempa. 2. STONEGRIEF „Brother Cain”. Czysty doom metal leci na tapetę tym razem. Odniesienia do CANDLEMASS miło widziane i słyszane. Trochę nużący, azaliż raczej kciuk w górę. 3. RISEN PROPHECY „Risen Prophecy”. I dalej thrashujący, dynamiczny metal sunący na granicy dwóch nurtów, uuuu, jeno nieco boleśnie wokal zawył w pewnym momencie, aż w uchu zakuło i nieco zasmęcili też niepotrzebnie, tak nieco za długo, bo można było ten fragmencik dać krótszy. 4. DOOMSHINE „The Alchemist Of Snowdonia” i kolejny bujający doom, z ciekawie prowadzoną gitarą przewodnią. Nieco nie leżą mi czyste wokale, zaciągające glam rockową manierą. 5-6. MELIAH RAGE „The Lie” i „Enter The Darkness”. Weterani z USA powracają z nowym numerem, energicznym i melodyjnym jednocześnie, refren za bardzo heavy/power metalowy. Drugi numer to staroć i w rockowy deseń. Mnie tam się bardziej podoba stare oblicze thrashowe, a tak trochę przeciętnie i szczerze powiedziawszy jakoś mi MELIAH RAGE nie do końca leży. 7.-8. ARKHAM WITCH „Skull Fuel” i „I Am Providence”. Tym razem doom metal z zacięciem do sabbathowskich riffów. Drugi numer idzie w brudną rock’n’rollową nutę. Knajpiany, zakrapiany rock, wprost idealny na party, niekoniecznie przy świecach hehehe! 9. METAL LAW „Lord Of Evil”. Teutoński metal z domieszką heavy a’la IRON MAIDEN. Całkiem znośny, chociaż na dłuższą metę jakby nieco męczący i powtarzalny. 10. BLOOD ATONEMENT „Speed Metal Militia”. Ooo, takie granie to moja bardzo lubić! Surowo brzmiący germański speed/thrash (VIOLENT FORCE), z archaicznie pykającą perkusją i żwawym podkręcanym rytmem. 11. OUTRAGE „The Elemental War”. Ci panowie zniszczyli mnie jakiś czas temu albumem, z którego pochodzi ten numer! Jeżeli nie macie i za thrashersów się uważacie… Se dopiszcie! 12. MORTALICUM „I Dream Of Dying”. Niby dobry, aczkolwiek nudny heavy/stoner/doom. Za dużo solówek i takiego nonsensownego mieszania, z którego nic nie wynika. Jak zaczęli wycinać na wolnych obrotach, to już zdecydowanie niedobrze się robi i zamula skutecznie całą muzykę. Nie przepadam za czymś takim. 13. HI-GH „Till Death And After”. Przy tej kapeli wypada wyskoczyć jeno z kapci! Włosi do perfekcji opanowali speed metalowe granie i HI-GH to potwierdza, BAPHOMET’S BLOOD ma poważnego konkurenta! 14. SACRO SANCTUS „At The Horns Of Hattin”. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Taki nieco mroczny doom z domieszką heavy, tyle że nieco bez ikry, po prostu czegoś tu brak. [von Mortem]

Metal On Metal Rec., jowita@metal-on-metal.com; www.metal-on-metal.com, www.facebook.com/metalonmetalrecords, www.youtube.com/metalonmetalrecords