CONCATENATION Mindeater (2017)

Bardzo chwytliwa nazwa zespołu. Nie wiem dlaczego, ale gdy patrzę na okładkę, przypomina mi ona obrazy okalające chujowe, thrashowe płyty. Może trochę heavy. Zbyt przekoloryzowane to wszystko. Pamiętajcie – piękno tkwi często w prostocie – zarówno muzycznie, jak i wizualnie. Do brzegu jednak…

Próba oceny zawartości płyty na podstawie okładki okazała się na szczęście tym razem błędna. C… KOPIUJ + WKLEJ …ION na „Mindeater” prezentuje nam mieszankę death/thrash metalu. Na płycie znajdziemy 8 kawałków, które niestety nie porywają, ale nie są też najgorsze. Słabymi punktami płyty w moim odczuciu są: wokal i gitara. Wokal za słaby, gitarze brakuje Szatana. No i nie ukrywajmy – umiejętności trochę również. Ale… co się odwlecze… może kiedyś coś ciekawego z tego będzie. Płyta w miarę słuchania nieco się rozkręca – najsłabsze są pierwsze kawałki, później, nie dość, że nie boli – to nawet robi się w miarę przyjemnie… a może to masochizm? ;)

Na dzień dzisiejszy niestety album jednym uchem wpada, drugim wypada. Jest jeszcze nad czym pracować. Może to i lepiej? Perfekcja bywa nudna. Pomysły są. Na duży plus zasługuje z pewnością tytułowy „Mindeater”, gdzie Panowie pokazują, że jednak wiedzą o co chodzi w ciężkim graniu i kawałek… jest naprawdę dobry. Dlaczego cała płyta nie jest na takim poziomie, Panowie? Tą ścieżką proszę podążać i będzie dobrze. W tym momencie daję 4 – na zachętę.

[Eva]

CONCATENATION: www.facebook.com/concatenationband; www.concatenation.bandcamp.com