CRUSHER Endless Torment `12

Ileż to już było płyt z „Endless” w tytule, nie pomnę, jednak „Endless Torment” thrashowców z ukraińskiego CRUSHER to piekielnie dobre tortury dla uszu. Dodajmy, niekończące się tortury, bo po odpaleniu „Intra” każdy kolejny kawałek daje nam potężną dawkę energii i nie chce się wyłączać odtwarzacza. Na swoim pierwszym pełnym albumie bez wątpienia CRUSHER chciał oddać hołd muzycznym praszczurom i nie chodzi mi tylko o przeróbkę slayerowskiego „Jesus Saves”. Cała płyta utrzymana jest w klimacie kalifornijskich rzeźników. Raczej krótkie, ale wyraziste kawałki z mięsistymi riffami. Szybkie tempa nakręcane są coraz to nowymi gitarowymi motywami, których nie powstydziłby się Kerry King. Tych świetnych riffów jest na tyle dużo i są w odpowiedni sposób „posklejane” wolniejszymi tempami, że zastanawiam się w tym momencie, jaki trzeba mieć łeb, żeby je wymyślić w takiej ilości. Dodatkowo długość utworów, a raczej ich odpowiednia „krótkość” sprawia, że poszczególne numery nie dają nam szansy na nudę. Dynamiki na pewno dodaje slayerowa perkusja i wykrzyczane partie wokalne, wiadomo na czyje podobieństwo. Jedyny minus to trochę wtórne, jeżeli mogę się tak wyrazić, gitarowe solówki. Jednak jest ich na tyle mało, że nie mają szans zepsuć bardzo dobrego wrażenia całości. Podsumowując: album „Endless Torment” to kawał dobrego thrashowego mięcha. Kto posłucha choćby jednego kawałka, na pewno wsiąknie w crusherowo-slayerowy klimat. [Korbolkatus]

Crusher, crusherkiev@gmail.com; www.myspace.com/crusherkiev

Metal Scrap Rec. / Total Metal Rec., Natalia Kondyuk Kirimovna, Korolyova str. 2/22, 47501 Berezhany, Ternopil reg., Ukraine; metalscraprecords@gmail.com; www.metalscrap.org.ua, www.myspace.com/metalscraprecords