CRUSM Stench Of Decompose (2017)

CRUSM to polski zespół, który od 2016 r. działa w Londynie. Utworzyli go doświadczeniu muzycy związani z białostocką scenę metalową, wcześniej zasilali ABUSED MAJESTY, CINIS czy EFFECT MURDER. Na obczyźnie nie grają jednak ani death, ani black metalu. Upodobali sobie zgoła inny styl – grindcore/crust. Zaledwie po czterech miesiącach wspólnego muzykowania, zrobili demo „Stench Of Decomprose”. Tempo zawrotne, bo i muza szybka, łatwa, prosta i przyjemna!

Powiem wam szczerze – „Stench Of Decompose” jest jak wehikuł czasu, przenosi co najmniej 15-20 lat wstecz! Pamiętam kupę podobnych polskich kapel z lat 1998-2005, które łoiły grind, a moda ta chyba przyszła do nas z Czech, kiedy to na festiwalu Brutal Assault dominowały takie bandy. Wzruszyłam się tym bardziej, że płytka zawiera tylko 7 numerów łącznie trwających zaledwie 10 minut! Ledwo zaczną, a już koniec! Toż to klasyczna demówka rodem z tamtej epoki, tyle że zamiast kasety jest CD. Wreszcie to brzmienie! Jest słabe, może studio było w piwnicy lub garażu?!

Właściwie trudno się rozwodzić nad tak krótkim materiałem muzycznym. Bo co tu można mądrego wymyślić? Muza CRUSM podoba mi się i wchodzi bez popitki. Przyjemnie buja, wokal to growl, sporadycznie skrzek, co akurat bardziej mi pasuje niż zarzynany świniak. Fajny, mięsisty jest song „Issei Sagawa” z typowym dla gatunku tekstem po polsku. Fajne logo ma ten CRUSM. Okładka „Stench Of Decompose” jest fajne i przyjemnie śmierdzi. Panowie mają też fajne xywki, więc pewnie piękni i powabni są. No ogólnie fajnie jest, tylko bardzo krótkie i chce się więcej. Więc spinać zwieracze i defekować więcej!

[Kasia]

Crusm: crusmpunk@gmail.com; www.crusm.com, www.facebook.com/crusmgrindcore