CULT OV MORA … is coming `14

promo digiCD `14
Ocena: 3/6
Gatunek: gothic/industrial/black

Krótki rzut oka na wydanie płyty „… is coming” CULT OV MORA. Ładny digipack z gustowną, mroczną, artystyczną okładką. Na reversie zdjęcie składu, a w nim wokalista, klawiszowiec i gitarzysta odpowiedzialny również za programowanie bębnów. Jeden z panów w koszulce SISTERS OF MERCY. Na trackliście bonus w postacie coveru THE CURE. Szybki rozrachunek i ze wszystkich poszlak wynika, że mamy do czynienia z projektem gotyckim. Ale co to? Jest tu i cover BURZUM? Dobra, zaintrygowali mnie. W zasadzie owa rozpiętość międzygatunkowa między coverami doskonale obrazuje to, co znajdziemy na debiutanckim materiale CULT OV MORA. Jest więc gotycki chłód, industrialny sznyt i black metalowa agresja, którą słychać najlepiej w mocarnych riffowo utworach „Follow My Birde” i „Time Has Come”. Jest mniej lub bardziej przebojowo w „Dancing With The Devil” i „Wake Up My Beauty”, a czasem zespół wpadnie nawet w rejony SAMAELa z okresu „Eternal” („You Belong To Me”). Ogólnie jednak wszystko oscyluje wokół klimatów, jakie serwowali nam przed laty Norwedzy z THE KOVENANT, z tą różnicą, że w CULT OV MORA elektronika dominuje jednak całość, nie tylko za sprawą syntetycznej perkusji. Przyznaję, choć takie granie zawsze mnie intrygowało, nigdy nie wywoływało we mnie jakiejś szczególnej ekscytacji. Podobnie jest z materiałem „…is coming”. To świetnie zagrany, przemyślany i ambitny projekt, który stanowi interesujący punkt wyjścia do dalszej kariery. Ma ogromny potencjał i na pewno zwojuje fanów, którzy preferują bardziej odhumanizowane i wrażliwsze formy muzycznej ekspresji. Tego zresztą muzykom CULT OV MORA życzę. [Shadock]

Cult Ov Mora, cultovmora@gmail.com; www.facebook.com/cultovmora