DAGOR DAGORATH Dissident `14

CD `14 (Darzamadicus Rec.)
Ocena: 5,5/6
Gatunek: symfoniczny black metal

Izraelski DAGOR DAGORATH z albumem „Dissident”… Pamiętam jakieś demo tego zespołu, ale bez szczegółów – jednak na pewno to, że muzyka trafiała w mój gust i mi się podobała. Potem, przez lata nie śledziłam losów tej kapeli, aż do teraz, gdy wpadła mi w łapy druga pełnowymiarowa płyta „Dissident”, wydana przez macedońską Darzamadicus Records. Słucham jej od ponad tygodnia, kręciła się w moim odtwarzaczu pewnie ze 20-30 razy i nadal jest dla mnie ciekawa, może nawet nieodkryta, bo na pewno wielowarstwowa. Zawsze uważałam, że konwencja symfonicznego black metalu jest szeroka, a wykorzystywanie „parapetów” w sposób śmiały daje duż możliwości w obrębie aranżacji, żonglowania środkami wyrazu, nastrojami, emocjami. DAGOR DAGORATH porusza się w tej materii bardzo sprawnie. Niby nie cuduje (tym lepiej), bo wystarczają tradycyjne patenty syntezatorowe (choć czasem mocno szarżują!), brzmienia fortepianowe czy imitujące instrumenty smyczkowe, tudzież odważniejsze motywy industrialno-podobne i sample albo oddech akustyczny (np. wstęp do „Zion” i późniejsze wstawki). Wszystko opiera na solidnym metalowym fundamencie. Niestety perkusja brzmi jak zaprogramowana, ale to nic nie szkodzi. Za to riffy gitarowe są solidne i świetnie połączone z całością. Podoba mi się ich mocne akcentowanie, rytmika, scalona z sekcją. Szybkie tempa są naprawdę świetne, a wprowadzanie spokojniejszych fragmentów także należy do udanych operacji. Zespół idzie jak burza i z odpowiednią dozą agresj, a częste przestoje, „zawahania” podtrzymują napięcie podczas słuchania. Atutem albumu jest też melodia i chwytliwe fragmenty death/blackowe. Wokalnie ponownie klasa! Growl, scream, wokale przetworzone i czystym głosem (partie mówienie) – oddzielnie i na zmianę. Jest różnorodnie i to cenię w płycie „Dissident”. Do tego w utwory wplecione są krótkie solówki gitarowe w gościnnym wykonaniu pana Roma Chapligin. Ogólnie album „Dissident” jest bardzo dynamiczny i kipi energią – nie można się przy nim nudzić. Gorąco polecam! A no koniec dodam, że DAGOR DAGORATH przypomina mi polskie zespoły NEOLITH i THY DISEASE – sami oceńcie, czy to dobrze, czy źle, że jest tak „swojsko”? [Kasia]

Dagor Dagorath, dagorathcontact@gmail.com; www.facebook.com/dagordagorathband, www.reverbnation.com/dagordagorath
Darzamadicus Rec., Dejan Stojmanovski, Straso Pindur 5, 1300 Kumanovo, Macedonia; darzamad@yahoo.com; www.darzamadicusrecords.tk, www.myspace.com/darzamadicusrecords