DARK QUARTERER Ithaca `15

„Co to kurwa za dziady?” – zapytał serdeczny kolega zza biurka, kiedy tasowaliśmy pakiet z Metal On Metal i pojawił się DARK QUARTERER. Ano włoskie dziady. „Co to kurwa jest?” – zapytałem ja, niżej podpisany, kiedy zatytułowany, chyba przewrotnie, „Night Song” rozwalił mnie na łopatki pląsającym riffem i rzewnym śpiewem. Ballada z bajki o smokach dla półdorosłych dzieci? Przedział wiekowy 7-12, starsi już mogliby mieć podobne wrażenia jak ja. Może jakby puszczać to nocą, to leczyłoby się bezsenność? A płyta „Ithaca” zaczyna się nawet fajnie, takim też nieco baśniowym, ale dla starszych dzieci „The Path Of Life”. Potem mamy opisywany w innym miejscu „Mind Torture”, posiadający doom metalową manierę, jedynie drażni niektórymi popisami wokalisty. Gdzieś tam przemyka CANDLEMASS, ale barwa głosu przy czystym śpiewie jest miejscami żałosna. Też niektóre popisy klawiszowe tchną banałem, co dziwi, gdyż przy szybkich tempach brzmi wszystko naprawdę potężnie. Dobra, nie chce mi się rozbierać reszty na części pierwsze. Jest to generalnie płyta nierówna. Ma dobre, mocne fragmenty, poprzecinane płytkimi i nijakimi wtrętami. Klawisze na przemian awangardowe, klasyczne i chujowe, niczym soundtrack z „Akademii Pana Kleksa”. Rozrzut wokali jeszcze mocniejszy. Chwilami śmiać się chce, gdzie indziej brzmi wprost rzewnie, jak nie żałośnie. Miejscami mamy staromodny rock, potem czysty heavy bądź doom i to w jednym utworze. Groteskowość pomieszana z podniosłością. Wszystko niczym niedopracowany film fantasy. Do tego długie to niemiłosiernie. No i ostatni numer, z przepisową ciszą, żeby dziadek Gianni na koniec jakąś kwestię wygłosił, bajkę dopowiedział – innymi słowy rzecz ujmując. I tak to wszystko wygląda na płycie „Ithaca”. [von Mortem]

Dark Quarterer, www.facebook.com/darkquarterer, darkquarterer.wix.com/ita
Metal On Metal Rec., jowita@metal-on-metal.com; www.metal-on-metal.com, www.facebook.com/metalonmetalrecords, www.youtube.com/metalonmetalrecords