DAVID MINASIAN Random Acts Of Beauty `10

CD `10 (Progrock Rec.)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: rock progresywny

DAVID MINASIAN to amerykański multiinstrumentalista i kompozytor, który zasłynął jako producent i reżyser koncertów DVD zespołu CAMEL. Po latach w końcu postanowił zrobić coś bardzo własnego. Przygotował album „Random Acts Of Beauty” firmowany swoim nazwiskiem. Zajął się grą na wszystkich instrumentach i aranżacją. Na całej płycie wspomógł go przede wszystkim 20-letni syn Justin (gitarzysta) i perkusista Guy Pettet, a… w jednej, otwierającej krążek kompozycji gościnnie wystąpił mistrz Andy Latimer, odzyskujący siły po poważnej chorobie (zagrał solo i trochę zaśpiewał). „Masquerade”, bo o niej mowa, trwa 12,5 minuty i od pierwszych taktów oddaje charakter całego krążka i później piętno CAMEL również jest wyczuwalne, chociaż nie jest bardzo mocne. Muzyka pana Davida jest niewiarygodnie łagodna i pokojowa. Zdecydowanie bliżej jej do balladowego BARCLAY JAMES HARVEST i THE MOODY BLUES albo PINK FLOYD z Sidem Berettem niż do potężnej, pełnej rozmachu twórczości tuzów rocka progresywnego. Gitary, nawet te solowe, są stonowane. Utwory w dużym stopniu opierają się na instrumentach klawiszowych, również o brzmieniu fortepianu, fletów, lutni itp. (a może są to prawdziwe instrumenty, nie wiem). Orkiestracje też się zdarzają, ale jeszcze nie można powiedzieć, że twórczość DAVIDa MINASIANa jest symfoniczna. Aranżacje są przejrzyście skonstruowane, nie ma w nich dźwiękowego przepychu, nie ma wyścigów klawiszy i gitary; partie solowe występują po sobie, nie nakładają się na siebie. Mamy tu sporo fragmentów w konfiguracji instrumentów albo całe instrumentalne, w których – tak jak na przykład w „Frozen In Time” słychać gitarę akustyczną i melotron. Na krążku jest – według mnie – mało wokalu, a jest to delikatny śpiew. Album ma subtelny nastrój, czasem niezwykle baśniowy, innym razem średniowieczny („Storming The Castle”). Zdecydowanie może on ukoić kołatanie serca, wyciszyć zwichrowane emocje, przenieść w świat wyobraźni. Płytę „Random Acts Of Beauty” polecam zwolennikom bardzo ładnego, w tym wielbłądziego rocka progresywnego. Spodziewam się, że wielu innych słuchaczy zachwyci ona bardziej niż mnie. [Kasia]

 

David Minasian, davidminasianmusic@gmail.com; www.davidminasian.com

Progrock Rec., P.O.Box 80265, Rancho Santa Margerit, CA 92688, p. 949-288-3771, USA; paige@progrockrecords.com; www.progrockrecords.com