DEAD END FINLAND Stain Of Disgrace `11

CD `11 / CD `12 (Inverse Rec.)
Ocena: 4,5/6
Gatunek: melodic death metal

DEAD END FINLAND to w istocie bardzo zwariowany zespół. Specjalizujący się bowiem w melodic death metalu, grający go z wykorzystaniem wszystkich najlepszych motywów obecnych w twórczości innych, bardziej znanych zespołów – jednocześnie Finowie aplikują do swej twórczości elementy związane z gothic metalem, thrashem czy nawet graficznymi elementami amerykańskiego metalu. „Stain of Disgrace” jest płytą-poplecznikiem dla wszystkich innych bandów, które nie potrafią określić swojego stylu i prą ku niejasnym muzycznym zlepkom. DEAD END FINLAND wyciąga pomocną rękę i prowadzi ku światłu w kwestii prezentowania możliwości „aliansu stylów” pomiędzy metalowymi gatunkami. I tak w pierwszym utworze usłyszymy charakterystyczny czysty wokal Björna Strida z SOILWORK, a w drugim utworze spotkamy się z urywkami KILLSWITCH ENGAGE. Przykłady można mnożyć i co fascynujące, album zawiera 10 utworów i żaden nie jest podobny do innego występującego. Nawet pomimo tego, że zespół nie korzysta z jakiejś szczególnie szerokiej gamy efektów czy instrumentów. Okazuje się, że opierając twórczość na pozornej prostocie, można już w piątym utworze pt. „Sea of Eternity” skomponować bardzo ciekawą metalową symfonię, która nie przechodzi bez echa – wszak jest całkiem emocjonalna, pozostaje w pamięci. DEAD END FINLAND wprowadza słuchacza w stan melancholii, by potem poddać go pozornej terapii uspokajającej przy pomocy krótkiej instrumentalnej wstawki pt. „Riot”, która muzycznie koi, a lirycznie eskaluje konflikt. Ósmy utwór wnosi (po raz pierwszy) mnóstwo elektroniki, podsycanej chwytliwym refrenem i sprawia, że słuchacz ponownie wpada w wir żywej fascynacji. DEAD END FINLAND nie skąpi sposobów, by zamieszać odbiorcą, pokazać mu bardzo wiele dróg ku muzycznej konwergencji (dobrym połączeniu stylów) i jednocześnie pozwolić mu się dobrze bawić, bez potrzeby nużącego wsłuchiwania się w niuanse materiału. Tu wszystko jest wyeksponowane. Finowie oczywiście nie kryją się z analogiami do goeteborskiej szkoły death metalu i pomimo faktu, że czasy świetności tegoż nurtu bezpowrotnie przeminęły, to potrafią świetnie wszczepiać elementy starego, dobrego melodic death metalu w nowoczesną, eklektyczną maszynę. Co więcej, specyficzną cechą płyty „Stain of Disgrace” jest to, że każdy może odnaleźć w niej jakiś fajny akcent – dla każdego znajdzie się coś dobrego. Rebelianctwo, symfoniczność, emocjonalność, moc, wariactwo… [Vexev]

Dead End Finland, contact@deadendfinland.com; www.deadendfinland.com
Inverse Rec., info@inverse.fi; www.inverse.fi