DEADTHORN / UPIR Belua Multorum Capitum`14

split CD `14 (Dark Omens Prod.)
Ocena: 5/6
Gatunek: black/death metal

„Belua Multorum Capitum” to split DEADTHORN i UPIR, na który wielu czekało od dawna. DEADTHORN powołany do życia przez Chrisa (ex-MASTIPHAL) i Żabę (ex-CALVARIA) swymi dwiema demówkami zdążył już namieszać na naszej scenie. Teraz, zasileni przez nowych muzyków, zaprezentowali swoje nowe oblicze. Trudno o pisać o tych „nowych”, dlatego bez owijania w bawełnę poinformuję, że basistą DEADTHORN jest teraz Thomas (DAMAGE CASE), a bębny dewastuje Kozak (WILCY, ex-ARMAGGEDON, ex-FORECAST). Jak widać, z zespołu powstał all-star band, który dalej bezlitośnie miażdży swoim plugawym, bluźnierczym black/death metalem. „Czarny świt” nie okazuje łaski słuchaczowi, ale dopiero „Błogosławiony w grzechu” pokazuje całą moc, jaka tkwi teraz w zespole. Paradoksalnie jednak, chociaż growl Żaby wypływa niewątpliwie z trzewi piekieł, a blasty Kozaka (szczególnie kanonady sypiące się na werbel) przywodzą na myśl najlepsze czasy metalu śmierci, to DEADTHORN najciekawiej wypada w zwolnieniach, jak choćby to poprzedzające solo w „Gnij!”. Końcówka tego utworu w ogóle jest zaskakująco przebojowa, a człowiek sam chce wykrzykiwać słowa refrenu: „Mimo bożej łaski gnij!”. A jeśli już o wolnych riffach mowa, to nie sposób zmilczeć tego, który otwiera „Wieczność”, utwór zaskakująco zaśpiewany przez Żabę. Pojawiają się tu zresztą żeńskie wokalizy, a Kozak gra w sposób zdecydowanie najbardziej zróżnicowany. Trzeba przyznać, że ekipa Chrisa nigdy dotąd nie prezentowała się tak dobrze, choć i wcześniej wstydzić się nie było czego. Drugą część splitu wypełnił UPIR, nomen omen upiorny twór Skogena (SKOGEN, CIEMNOŚCI, BIAŁY VITEŹ) i Legiona (MORKR, ex-DEADTHORN). Już pierwszy z utworów „Gwałt na stworzeniu” pokazuje, że będziemy mieć do czynienia z prawdziwie czarną sztuką, ale penetrującą znacznie bardziej indywidualne ścieżki. Więcej tu brudu, wolnych, dostojnych motywów, a przede wszystkim mrocznej, dusznej atmosfery, czy rewelacyjnych zwolnień (jak choćby to z klawiszami w „Studni Awestana”). Całość przywodzi na myśl stare, oldschoolowe dokonania klasyków gatunku z lat 90-tych, ale na szczęście UPIR nie jest bezmyślnym epigonem. Szczególna tutaj zasługa Legiona, który postanowił odejść od schematycznych wrzasków black metalowych, prezentując bardziej ekspresyjną formę wokalną, co w połączeniu z motywami Skogena dało niezwykły, psychodeliczny efekt („Psychodela Owrzodzenia Dusz”). Koniec końców „Belua Multorum Capitum” to bardzo dobry split i pozostaje czekać na debiuty obu hord. Warto wspomnieć jeszcze o świetnym wydaniu krążka, co nie dziwi w przypadku Dark Omens Productions. [Shadock]

Deadthorn, chriss.deadthorn@wp.pl; www.facebook.com/pages/Deadthorn/461347570555073, www.myspace.com/deadthorn
Upir, www.facebook.com/upirrr
Dark Omens Prod., dark666omens@hotmail.com; www.darkomensprod.blogspot.com