DEMONICAL Darkness Unbound `13

CD `13 (Cyclone Empire)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: death metal

Słuchając płyty „Darkness Unbound” DEMONICAL naszła mnie taka refleksja. Mianowicie gdyby zespół ów był z Polski, we wszelkiej maści zinach i webzinach piano by z zachwytu, jakiż to rewelacyjny materiał wyszedł. Jak pięknie, pod Szwecję grają. I tak żaden zagraniczny wydawca by się tym nie zainteresował, poza grajdołem nikt (no może lekko przesadzam, maniacy – podkreślam: maniacy by znali) by nie wiedział o istnieniu takiego zespołu. Tymczasem DEMONICAL jest ze Szwecji, gra po szwedzku, nagrał któryś już tam album, chociaż ja nie miałem wcześniej okazji go słyszeć i wstyd mi z tego powodu nie jest, zażenowania nie czuję, rumieńcem się nie oblałem, co najwyżej piwem, gdyż nierozważnie za szybko lałem do kufla. Piwo rzecz jasna. Lać, to leję gdzie trzeba i podnoszę deskę. Potem ją nawet opuszczam. Przykładny jestem. Ale do rzeczy, do DEMONICAL rzecz jasna. Są ze Szwecji i wystarczy. To nic, że poza tym, iż płyta „Darkness Unbound”  jest przyzwoita, nie ma tu krztyny czegoś mocniej intrygującego, tak ma być i basta. Zaczyna się od introsa, potem zostajemy zbombardowani w miarę dynamicznym death metalem, takim w typie DISMEMBER czy CENTINEX zmieszanym nieco z dokonaniami szwedzkiej sceny death/black z lat 90-tych. Brzmienie nieco brzęczące, ale jakoś tak nienaturalnie. Odnoszę wrażenie, jakby poświęcono temu zbyt dużo kosmetyki, nie ma tu tej naturalności, a brud jest sztucznym brudem. Czymś w rodzaju mgły smoleńskiej, która też miała być sztuczna. Słychać, że to studyjne podrasowanie, a nie naturalny hałas. A sama muzyka? – zapytacie. Ano zła nie jest, niektóre kawałki naprawdę dobre, jak „Contempt And Conquest”, zagrany w intensywnym tempie, z fajnym riffem w tle i dobrze wyhamowujący, niestety jako całość płyta się rozmywa. Dobre są jeszcze początkowe „The Order” i „An Endless Celebration” czy „Hellfire Empire”. Lecz gdy zaczyna się granie w klimatach death/thrashowych pod DEFLESHED czy późnego KREATOR (cover „World Beyond” jest jako przedostatni), to wówczas jakieś takie nieprzekonywujące to wszystko. Właściwie adekwatna do zawartości albumu jest okładka, nijaka, przeciętna. DEMONICAL prze do przodu, ale nic z tego nie wynika i osobiście to stawiałbym na DIABOLICAL, w którym grają też ludziki z DEMONICAL. Tam przynajmniej jest większy rozkurw i brzmi to potężniej. Tu jakby zabrakło tej iskierki, jest jazda, która staje się monotonna i nie potrafi, przynajmniej mnie, przekonać, aby częściej zapoznać się z tym albumem. [von Mortem]

 

Demonical, the-demonical-horde@hotmail.com; www.demonical.net

Cyclone Empire, Silcherstrasse 9, 73072 Donzdorf, Germany; info@cyclone-empire.com; www.cyclone-empire.com