DENIAL Catacombs Of The Grotesque `09

Duchy death metalu lat dziewięćdziesiątych unoszą się nad płytą „Catacombs Of The Grotesque” grupy DENIAL, od pierwszego do ostatniego taktu. Jak gdyby stare upiory wypełzły z otchłani zapomnienia i znów zaczęły nawiedzać Ziemię. Miło jest ponownie znaleźć się w tamtych czasach, warto czasem odskoczyć od dzisiejszego sposobu grania death metalu i zanurzyć się w gęstej atmosferze klimatów starego MORBID ANGEL. Być może na albumie DENIAL jest też troszeczkę smrodku z pierwszych dwóch płyt PARADISE LOST, a być może z debiutu VADER także by się coś znalazło. Tak więc, jak widać, meksykański zespół nie jest ani odkrywczy, ani nowatorski. Jest za to na tyle sprawny warsztatowo i kompozytorsko, że może jednak stać się odkryciem dla niejednego młodego i starego fana ostrej jazdy. „Catacombs Of The Grotesque” jest krążkiem bardzo solidnie skonstruowanym, opartym na sprawdzonych i doskonałych patentach. Celowo użyłem tu słowa „skonstruowany”, gdyż trudno w tym przypadku mówić o odkrywczości tego materiału. To jednak nie jest jego wadą, jest po prostu naturalną siłą rzeczy. Nie sądzę, by DENIAL za wszelką cenę chciał być oryginalny, nie o to przecież tu chodzi. W tym momencie liczy się przede wszystkim sam death metal, jego forma, jego klimat – taki jak na początku. DENIAL dba, by nie zapomniano, jak kiedyś wyglądało porządne granie i robi to w perfekcyjny sposób. A jeśli weźmiemy do tego jeszcze współczesną oprawę (aczkolwiek brzmienie nie jest zbyt uwspółcześnione), dbałość o szczegóły i Dana Swanő odpowiedzialnego za mastring w Unisound Studio, to myślę, że więcej nie trzeba nic mówić. [Paweł]


Denial, P.O.Box 646, Liverpool 1871, N.S.W, Australia; www.myspace.com/denialmex
Asphyxiate Rec., P.O.Box 646, Liverpool NSW 1871, Australia; www.myspace.com/asphyxiaterecordingsmusic