DIMENSION Dimension Of Death `01

DIMENSION „Dimension Of Death…”
demo CD-R `01

 

Rzeszów się kłania. I cóż… Prawdę mówiąc muzyka DIMENSION wcale mnie nie zaskoczyła. Jasne, widziałem ten zespół wcześniej na żywo, ale już wtedy nie byłem zdziwiony. W Rzeszowie i okolicach kiedyś było trochę kapel tego typu… Całkiem zbliżoną muzykę grały kiedyś z jednej strony SAGITTARIUS, ALTAIR, czy z drugiej starsza LUX OCCULTA (okolice dwójki)…

I właściwie wszystko jasne, heh. Ale wypadałoby napisać coś więcej o „Dimension Of Death…”. Przede wszystkim te wszystkie wymienione wyżej nazwy, to jednak tylko porównania i jak zaznaczyłem – jest to tylko w jakimś stopniu zbliżona muzyka. Innymi słowy nie jest to żaden zarzut. Tym bardziej, że wszystko jest sprawnie i pomysłowo zagrane. Szkoda tylko, że DIMENSION wychodzi z takim materiałem teraz, a nie jakieś 6-7 lat temu… Generalnie demo oparte jest na klawiszowym black metalu, ale jest tu sporo miejsca na  heavy metalowe melodyjki gitarowe, jakieś zwolnienia, niektóre motywy można by nazwać death metalowymi, ale to już rzadkość. W drugim numerze pobrzmiewa nawet jakaś orientalna melodia (przynajmniej tak mi się wydaje)… Wokale są dość zróżnicowane – typowe black’owe wrzaski, czyste wokale, oraz melorecytacje – rewelacji nie ma, ale nie ma też kichy. Poza tym, jak już wspomniałem, muzycy sprawnie posługują się swoimi instrumentami i mają miejscami naprawdę świetne pomysły. Acha, przy okazji dodam, że na basie w DIMENSION gra Nowy z MISTERII. A wracając do muzyki, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jest to stosunkowo techniczne granie, nie ma tu jakichś wywijasów, ale jednak… Do tego niezłe brzmienie… Jak ktoś lubi takie klimaty, to naprawdę warto sięgnąć po „Dimension Of Death…”. [Mirek]

Dimension, dajmenszyn@wp.pl