DISOLVO ANIMUS Aphesis `12

DISOLVO ANIMUS to grecka kapela parająca się death metalem w stylu ich krajan z SEPTICFLESH. Już na samym wstępie zaznaczyć trzeba, że na tym porównaniu można by zakończyć recenzję i dopisać tylko parę zdań o metodzie ctrl+c, ctrl+v, kalkach czy innych plagiatach. Fakty są takie, że Aphesis równie dobrze mógłby zostać nagrany przez SEPTICFLESH za czasów Communion. Główne różnice to brak czystego wokalu i mniejsza epickość spowodowana rzadszym użyciem orkiestracji. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, dziwną wydaje się decyzja przekazania materiału do masteringu Panu Fotis Benardo, który to jest perkusistą w… SEPTICFLESH, ta dam!! Wygląda na to, że chłopaki z DISOLVO ANIMUS za wszelką cenę chcieli się upodobnić do starszych braci po fachu. Próbując zapomnieć o istnieniu SEPTICFLESH, trzeba powiedzieć, że Aphesis to kawał ciekawego materiału. 8 kompozycji na równym poziomie próbuje przekonać słuchacza, że muzycy znają się na aranżacjach, obsłudze swoich instrumentów i tworzeniu klimatu. Słuchacz Atropos dał się przekonać częściowo. Po pierwsze, gitary mają fajne brzmienie, ale w szybszych fragmentach lekko zamulają odbiór całości. Perkusja bardzo poprawna, ale bez fajerwerków. Podobnie wokal, bas jest schowany i pełni jedynie funkcję wypełniacza. Całkiem ciekawie wychodzą momenty z orkiestracjami, szczególnie końcówka utworu tytułowego. Liryki traktują o religiach zachodniej cywilizacji, ze szczególnym uwzględnieniem religii chrześcijańskiej. Jak można się domyśleć nie są to teksty chwalące pana na niebiesiech, hehe! Podsumowując Aphesis, jest nieźle, ale bez obsrania. Myślę, że 4 jest dobrą oceną pracy DISOLVO ANIMUS i taką też ocenę wystaw… Moment! Przypomniałem sobie o SEPTICFLESH – 3,5!!!!!!!!!! [Atropos]

 

 

 

Darknagar Rec., darknagar@mail.ru; www.darknagar.ru