DIVINE CODEX The Dark Descent `11

DIVINE CODEX to włoska banda grająca black metal, a „The Dark Descent” to ich drugi długograj. Najwyraźniej natchnieniem do tworzenia muzyki dla dwójki Makaronów nie było italo disco – nie uświadczyłem na tej płycie syntezatorów, co wyszło DIVINE CODEX na dobre! Włosi zaserwowali nam intro plus 8 utworów utrzymanych w pełnym spektrum temp, choć dominuje presto i prestissimo. Wokal do pokojarzenia z DARK FORTRESS z okresu „Seance” i KEEP OF KALESSIN z „Reclaim”, czyli niezbyt wysoki, apokaliptyczny. Aranż gitar klasycznie blackowy z dodatkiem fajnych solówek – jest dobrze. Perkusja jest najjaśniejszym punktem w instrumentarium: dużo zmian tempa, melodyzowanie blachami, dobre blasty Brzmienie świetnie wypośrodkowane, jest selektywnie, ale nie cukierkowo. Na osobną wzmiankę zasługuje brzmienie bębnów – rewelacja, oczywiście biorąc pod uwagę estetykę black metal. Talerze brzmią bardzo naturalnie, stopka nie jest przesadzona. Gdzieniegdzie pod gitarą ukryto sampel, który uzupełnia klimat. Jest apokaliptycznie i mrocznie, miejscami depresyjnie. Całość wciąga i nie nudzi. Dziś przesłuchałem „The Dark Descent” sześć razy i nie mam dość! Nie jest to dzieło na miarę „De Mysteriis…”, ale kawał solidnego rzemiosła ku chwale Djobła. Kupować, słuchać, promować!  [Atropos]

Divine Codex, divinecodex@gmail.com; www.myspace.com/divinecodex, www.facebook.com/divinecodexofficial

Mighty Hordes Prod., P.O.Box 30032, C.P. 28080 Madrit, Spain; mightyhordes@mightyhordes.com; www.mightyhordes.com, www.myspace.com/mightyhordesproductions