DIVINE WEEP Age of the Immortal ’13

Po wielu latach od powstania DIVINE WEEP oto jest ich pierwsza pełna płyta. Z ogromnego sentymentu do czasów, kiedy to zasłuchiwałem się w heavy i power metalowych kapelach, bardzo chętnie wracałem do „Age of the Immortal”, by wreszcie spisać te kilka zdań na jej temat. Od razu odkryję wszystkie karty i powiem wprost, że trafił mi się naprawdę dobry album, a do tego z polskim rodowodem. Najbardziej przypadł mi do gustu song „Petrified Souls” oraz dwa covery IRON MAIDEN dorzucone na koniec, co łącznie stanowi niemal połowę tego krążka. Jak zatem widać, wiele kompozycji to tutaj nie ma. Po dawce autorskiej muzyki rzeczonych dwóch coverów słucha się naprawdę świetnie. I to nie dlatego, że można się zmęczyć muzyką DIVINE WEEP. Są one po prostu smakowitą wisienką na tym torcie. Torcie pełnym „patatajów”, energicznego łupnięcia i prawdziwego, heavymetalowego ducha. No i mamy też tutaj przepyszne, wspomniane już „Petrified Souls”, na które z prawdziwym dreszczykiem emocji zawsze czekam słuchając poprzedzających utworów. Nie jest łatwo odciąć się od korzeni, od tego, czym jarałem się lata temu. Nawet nie zamierzam tego robić, bo udana heavy płytka zawsze będzie mile widziana. Mimo tego, że na codzień stykam się z przedstawicielkami cięższych odnóg tej zacnej, znanej jako metal, muzyki. To, co mi w tym wszystkim nie do końca przypasowało, to jedynie okładka, która jakoś tak pachnie szkicami niespełnionej artystycznie licealnej młódki. Ponadto, gdyby pozostałe kawałki były też równie miodne co mój ulubiony, byłoby wręcz idealnie. A tak jest „tylko” dobrze. Ten talerzyk naprawdę da się lubić. Posłuchajcie sobie, choćby dla kilku naprawdę mocarnych zagrywek, jakie można na „Age of the Immortal” znaleźć. Aż mi się zachciało sięgnąć po któryś z albumów IRON MAIDEN z lat 80. Ale najpierw przykatuję DIVINE WEEP raz jeszcze, bo przyjemnie się ich słucha. [Soulcollector]

Divine Weep, grabowski.jano@gmail.com; tel. 695972568; www.divineweep.pl