DOMAIN Pandemonium `16

CD `16 (Old Temple)
Ocena: 6/6
Gatunek: death/black metal

Jaka piękna niespodzianka. Dzięki Old Temple na rynku ukazało się wznowienie nieosiągalnej do tej pory płyty. DOMAIN – „Pandemonium”, bo o tym krążku mowa, swoje pierwsze wydanie miał ponad dwadzieścia lat temu! To wyjątkowa gratka dla fanów łódzkiego PANDEMONIUM. DOMAIN to przecież inkarnacja legendy naszego podziemia. Nie będę wnikał w kulisy konfliktu między muzykami, który doprowadził do powołania DOMAIN. To bolesne z wielu powodów. Faktem bezspornym jest, że z muzycznej mapy – praktycznie u szczytu popularności zniknął najważniejszy, obok VADER i CHRIST AGONY, szyld, wyznaczający kierunki na krajowej scenie black/death w latach `90 tych. DOMAIN, mimo tych zawirowań, chciał zaznaczyć swoje istnienie na nowo, ale w kontynuacji do tego, czym raczyli nas muzycy PANDEMONIUM na „Devilri” i „The Ancient Catatonia”. Udało im się to w stu procentach. Na krążku „Pandemonium” chyba w jeszcze większym stopniu odczuwalna jest fascynacja Paula i kolegów twórczością CELTIC FROST. Majestatyczny wstęp, czyli „The Beginning”, wprowadza nas w brudny i bluźnierczy świat muzycznych czeluści. „Blood of God”, „Sword Into Heart Of Lies”, czy „Mirror of Hate” dialoguje ze stylistyką „Devilri”, a umieszczenie i nagranie na nowo  flagowej kompozycji PANDEMONIUM „Hagia Sophia” dodatkowo uwiarygodnia cały materiał. „Immemorial Legend” to jedyna kompozycja odróżniająca się od całości. Użycie instrumentów klasycznych i nastrojowych gitar łagodzi surowość brzmienia całej płyty. To zabieg, który łodzianie praktykowali na poprzednich nagraniach. Przypomina to trochę eksperymenty wspomnianego wcześniej CELTIC FROST. Nie mam za to do Paula żadnych pretensji. Artystyczną drogę zakorzenił w spuściźnie szwajcarskiej grupy. DOMAIN i „Pandemonium” to pozycja obowiązkowa. Kawał historii, który nie może pójść w zapomnienie. Tego sobie i Wam życzę! [Sebass]

Domain/Pandemonium, www.pandemonium.metal.pl 
Old Temple, old@oldtemple.com; www.oldtemple.com