DOOMSTER REICH The League For Mental Distillation `14

CD `14 (The End Of Time Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: doom/stoner/heavy metal

Kto by pomyślał, że ludzie przez lata parający się głównie rzeźnickim death i nieświętą blackotą, będą mieli taką rękę do psychodelii? W składzie zakonu DOOMSTER REICH wypatrzyć można zgoła nie-anonimowych osobników, w tym niestrudzonego Markiza, a więc spiritus movens połowy metaloplastycznej Łodzi. Tym razem stare wygi oddały się we władanie klasycznego heavy, uwędzonego w oparach ciężkiego doom. Między jurnym gitarowym graniem, odsyłającym do klasyki sfuzzowanego hard rocka a odlotem w kosmiczne rejony psychodelii – w takich rejonach orbituje debiut łodzian pt. „The League For Mental Distillation”. I trzeba im oddać honory, że brzmią mega-rasowo i odrobili lekcję z historii muzyki, bez większych obaw sięgając nie tylko do BLACK SABBATH, ale też Zappy, Beefhearta czy HAWKWIND. Niezły wokal, dużo mocnych riffów, stylowe wah-wah, pociesznie staroświeckie efekty, a na sam koniec tripowa para-improwizacja, w której freerockowe solówki i nietypowy strój gitar przywodzi na myśl KING CRIMSON. Kolejna to już płyta udowadniająca, że w tym kraju wyjątkowo dobrze przyjmuje się wolny & ciężki acid’n’roll. I jeśli w jednym z kawałków doomsterzy wzdychają do substancji o inicjałach podobnych do jednej z partii politycznych, to „The League For Mental Distillation” można też zażywać na trzeźwo. [Elvis Belzebub]

The End Of Time Rec., theendoftimerecords@gmail.com