DRAGOWIT Sława Wiecznym Bogom `15

demo CD-R `15
Ocena: 4/6
Gatunek: black metal

Wpadła mi w ręce wydana własnymi siłami płyta „Sława Wiecznym Bogom” DRAGOWIT. Okładka i automat perkusyjny potwierdzają teorię o tym, jak komputerowe szaleństwo niszczy muzykę metalową i jej oprawę. Okładka jest kiepska, brzmienie automatu też. Aczkolwiek muzyka wcale nie! Szorstki bas otwierający pierwszy z brzegu numer „Powracam Do Grobu” spowodował, że ucho się zaczepiło na muzyce. Po tym krótkim wstępie rozpętała się black metalowa nawałnica, która trwa przez wszystkie numery, chociaż nie tak do końca. Przepraszam, rozpędziłem się nieco, zamykający utwór „Ostatnia Podróż” to nieco spokojniejsze tempa. Na płycie dominuje brutalny i szybki black metal. Taki łapiący oddech skandynawskiego powietrza i przetworzony na rodzimy klimat. Mam takie luźne, aczkolwiek nieodparte skojarzenia z ABUSIVENESS czy odrobinę z wczesnym EVERSOR. Polskie teksty, nawiązujące do czasów i wierzeń sprzed chrystianizacji, wściekłe wokale i takowe napierające gitary to takie cechy charakterystyczne DRAGOWIT. I ta wplatająca się gdzieniegdzie nutka melodii. Prawda, że w twórczości Wizuna i Mścisława można odnaleźć powyższe elementy? Nie znaczy to, że odpowiedzialny za DRAGOWIT człowiek-orkiestra, Mruwa, posuwa się li tylko do plagiatu, po prostu tworzy w podobnych klimatach. Mógłby jednak skaperować kogoś na perkusję, przez co dopompowałby nieco krwi w ten organizm. Pierwszy krok poczyniony. Dodam jeszcze na zakończenie, iż kawałek „Lasy Pomorza” nie jest bynajmniej przeróbką pewnej znanej kapeli na „B”. [von Mortem]

Dragowit, dragowit666@gmail.com