DRAUGEN Among The Lonely Shades `11

Nie zawsze trzeba być odkrywcą nowych trendów, nie raz wystarczy być sprawnym rzemieślnikiem w swoim fachu. Taką ścieżką podąża francuski DRAUGEN, grający ponury black metal. Choć za tym projektem stoją tylko dwie osoby to na „Among The Lonely Shades” nie słychać, by któryś z instrumentów był potraktowany po macoszemu. Płyta jest nagrana w pełni profesjonalnie i choć jest to true black metal to brzmienie jest bardzo dobre. To co wyróżnia ten album to wyjątkowa melodyjność bijąca z każdego riffu, czym można się delektować w każdym utworze, bo melodie te są bardzo intrygujące. Charakterystyczne black metalowe bzyczenia gitar są dość czytelne jak na gatunek i nadają utworom smutnego charakteru. W sumie to muzyka ociera się o deppresive black metal pod względem klimatu, bo jest naprawdę posępnie. Dominuja średnie tempa, jednak każdy utwór okroszony jest niezłymi przyśpieszeniami. Dodatkowo, czasem natrafimy na akustyczne wstawki, czy to w postaci całych utworów, czy też we fragmentach poszczególnych kawałków. Na wokalu mamy to standardowy blackowy skrzek, co ciekawe w niektórych utworach w języku niemieckim. Płyta jest bardzo równa, choć mi najbardziej się podoba utwór „Totenkammer”, który jest wręcz epicki pod względem zmian klimatu i zastosowanych form kompozycyjnych. Osobną bajką są dwa utwory czysto akustyczne, przywodzące na myśl dokonania np. EMPYRIUM, doskonale nadają się jako przerywnik między black metalowymi młuckami. Podsumowując, debiut DRAUGEN polecam fanom black metalu w standardowym norweskim ujęciu, z ciągotami depresyjnymi i odrobiną romantyzmu. „Among The Lonely Shades” to kawał porządnej muzyki. [Dod]

Draugen, www.myspace.com/draugen1349
Ancestrale Prod., ancestrale.production88@gmail.com;
http://ancestralneproduction.free.fr, www.myspace.com/ancestralneproduction