DULCAMARA El Antagonista ’14

CD 2014 (Art Gates Records)
Ocena: 5/6
Gatunek: melodic death metal, core metal

Przyznam się bez bicia, że z nazwą zespołu spotkałem się po raz pierwszy, pomimo iż DULCAMARA powstał już w 2003 roku w Toledo (niekoniecznie w aucie ale dobrze kombinujecie :) i ma na swoim koncie trzy pełne płyty. Czwarty krążek trafił się mi więc do roboty. Spektrum mają szerokie, to im trzeba przyznać, więc głównym atutem tego zespołu będzie zapewne różnorodność dźwięków i aranżacji, chociaż nie mogę powiedzieć by zbytnio odpływali w tę czy inną stronę. Zawsze jest to metal.

Moim zdaniem jest to kompromis pomiędzy klimatami a’la IN FLAMES a coś w podobie MINISTRY podszyte grubo core’owym powerem. Jest melodyjnie, rytmicznie, mnóstwo w tym agresji i mocy a jednocześnie znajdziemy tu też czasem fragmenty dość liryczne, uspokajające nieco całą tą mieszankę wybuchową. Sporo w tym wszystkim melodii wpadającej w ucho i pomimo wszechobecnego screamu wokalisty (w języku ojczystym, za co daje im +100 do oryginalności) materiał ten jest dość lekki w odbiorze. Często płyty o takiej dawce energii potrafią roznieść przeciwnika (czytaj: słuchacza) w drobny mak jeszcze przed końcem skutecznie odstraszając go od siebie, tutaj jednak kanonada dźwięków jest umiejętnie tonowana wszelkimi zmianami tempa, rożnymi wstawkami w postaci klawiszowych plam, elektroniki czy sampli, co pozwala na szybkie wzięcie oddechu przed ponownym atakiem. I tak oto płyta bez przeszkód kręci się w odtwarzaczu pół dnia nie nudząc ani nie męcząc. I to jest klucz do wszechświata, bo ekstremum trzeba umieć dawkować, stąd mamy potem takie kovenaty, samaele czy inne septicfleshe, do których DULCAMARZE zaczyna być po drodze. [Paweł]

Dulcamara; www.dulcamara.es, www.facebook.com/dulcamaracomanches

Art Gates Records; www.artgatesrecords.com, artgatesrecords@gmail.com