DUOBETIC HOMUNKULUS Ani já ani ty robit něbudzeme, šedněme do koča, vozit še budzeme `13

Kiedy usłyszałam po raz pierwszy album „Ani já ani ty robit něbudzeme, šedněme do koča, vozit še budzeme” (uff! to chyba jakieś przysłowie o nierobach:-)) czeskiego, wcześniej nieznanego mi zespołu (a dokładniej: duetu) DUOBETIC HOMUNKULUS, przez długie minuty miałam wrażenie, że muszą w nim grać koledzy z grupy DRACO HYPNALIS. Okazało się, że pomyliłem się co do składu personalnego, ale ogólna koncepcja i pewne składniki muzyczne wydają się być wspólne dla obydwu kapel.

DUOBETIC HOMUNKULUS odważnie eksploruje pokłady dziwnego death/thrash metalu. Muzyka jest pokręcona jak świński ogon. W utworach mamy mnogość motywów, wpływów i odniesień. Wyraźne są nawiązania do jazzu, chociażby za sprawą jazzującego fortepianu. Słychać też spore inspiracje muzyką progresywną z lat 70-tych. Zapewne członkom DUOBETIC HOMUNKULUS nie obca jest twórczość na przykład Franka Zappy i innych awangardowych świrów tamtych czasów. Aż wreszcie w ostatniej kompozycji kończącej – jeśli się nie mylę – jest jakaś wariacja motywu z muzyki poważnej. Wszystkie utwory często mają w sobie „twardą” rytmikę, „napadowe” tempa i „ostrą” progresję, ale jednak można wychwycić sporo melodyki, co – w takiej stylistyce – liczę na ogromny plus. Generalnie muzyka DUOBETIC HOMUNKULUS jest chaotyczna, co tworzy niepokojący klimat, ale równocześnie właśnie dlatego płyta trzyma w napięciu. A sklada się z siedmiu utworów, trwających tylko 23 minuty, ale trzeba posłuchać ich wielokrotnie, żeby zakodować sobie w głowie jakieś patenty z poszczególnych kompozycji. Jest to tym trudniejsze, że w większym stopniu są one instrumentalne, a co do wokalu, to jest on czysty i w języku czeskim. Brzmienie albumu jest surowe, ale to nic nie szkodzi, a nawet wychodzi na dobre, bo niczego nie upiększa, a tylko uwydatnia aranżacje i charakter muzyki. Ta płyta DUOBETIC HOMUNKULUS podoba mi się tak, jak albumy DRACO HYPNALIS, mam również pewne „kierunkowe” skojarzenie z polskim zespołem MYOPIA, który jednak ostatnimi czasy poszedł w jeszcze mniej przystępne rejony. Wydanie „Ani já ani ty robit něbudzeme, šedněme do koča, vozit še budzeme” to rozkładany digi pack, nie za bardzo rozumiem jednak jego „hydrauliczną” tematykę. Być może wyjaśnienie znalazłabym w tekstach, ale ich nie rozumiem:-). Płyta duetu DUOBETIC HOMUNKULUS jest specyficzna, jednak z czystym sumieniem mogę polecić ją metalowym odkrywcom czy też tak zwanym słuchaczom open-minded. [Kasia]

Duobetic Homunkulus, www.myspace.com/duobetichomunkulus

Zero Bunget Prod., Martin Brnovjak, Voronezska 2550/10, 616 0fi0 Brno, Czech Republic; martinbrnovjak@gmail.com; www.myspace.com/easilythefinestinextrememetal, www.facebook.com/zerobudgetproductions