ECLECTIKA Lure Of Ephemeral Beauty `12

Francuska, trzyosobowa grupa ECLECTIKA wydała trzecią płytę „Lure Of Ephemeral Beauty”. Mam jeszcześwieżo w pamięci poprzedni album „Dazzling Dawn” z roku 2012, który generalnie był słaby. Wspomnienia powracają tym bardziej, że schemat twórczości tego zespołu nie zmienił się. Już od strony wizualnej można zauważyć kontynuację konceptu. Okładka „Lure Of Ephemeral B.” przedstawia coś jak intensywne spalanie się czy też wybuch Słońca, a w środku książeczki są inne kosmiczne zdjęcia, z punktami świetlnymi. No, od razu trzeba powiedzieć, że w szeregach ECLECTIKA nastąpiła ważna zmiana na stanowisku wokalistki: Alexandrę zastąpiła niewiasta o imieniu Noemie, która oczywiście ma zupełnie inną barwę głosu i sposób ekspresji (sopranem podciąga pod operowe rejestry), ale na muzykę zespołu nie ma to większego wpływu. Po odpaleniu krążka do uszu dobiega trochę podniosłe, syntezatorowo-orkiestralne intro (czyli identycznie, jak to było na wcześniejszym wydawnictwie), po którym nagle zostajemy sprowadzeni do parteru. Brzmienie następującego utworu tytułowego jest mizerne. Pod tym względem, a także melodyki i rytmiki przypomina syntetyczne wersje nowofalowego rocka gotyckiego, tylko wokal jest inny, bo jest to męski sreaming, który jest uzupełniony o żeński śpiew. ECLECTIKA wszystkie swoje trzy płyty, a także demo z roku 2005, nagrywała w swoim własnym studiu (Asylum Ruins Studio)… i to słychać! Dalsza część płyty nie przynosi nic nowego. Razi ten nieprzystający do całości sound i sztuczne brzmiący automat perkusyjny. Sama muzyka to pomieszanie lekkiego black metalu z tym gotyckim wokalem, z wykorzystaniem dwojakich wokali (ja zdecydowanie wolę, jak Noemie używa naturalnej barwy głosu). Całość jest melodyjna, wzbogacona pewnymi zmianami w tempach i nastrojach oraz niekiedy symfonicznymi klawiszami. W „Room Nineteen” pojawia się gitara akustyczna i jakieś skrzypki. Po drodze jest jeszcze niepokojąca, dźwiękowa miniatura „Trauma 835”, jakby wyjąta z filmu o lądowaniu pojazdu kosmicznego, „Handicapped Sex In A Mental Orgy” – utwór z gatunku depressive black metalu, zaś ostatnia, 10-minutowa kompozycja „Aokigahara” jest instrumentalna i można ją zaliczyć do dark metalu. No cóż, płyta „Lure Of Ephemeral Beauty” jest odrobinę lepsza od swojej poprzedniczki, ale i tak przekaz twórczości ECLECTIKA nie za bardzo do mnie przemawia. Na dwóch albumach, które znam, jest wiele niedociągnięć i widocznie ogólnie mam inną wrażliwość muzyczną niż Sebastian Regnier (szef kapeli i główny kompozytor). [Kasia]

 

 

Eclectika, seb@eclectika.fr; www.eclectika.fr, www.myspace.com/thelastbluebird

Asylum Ruins, 15 Rue du Chateau d’eau, 21160 Corcelles les Monts, France; contact@asylumruins.fr; www.asylumruins.fr