EMBRYONIC CELLS The Dread Sentence `12

MCD `12 (Axiis Music)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: death, black, gothic

Płyta zespołu EMBRYONIC CELLS była dla mnie zagadką, słyszałem bowiem wiele dobrego o tym francuskim zespole, ale także nieco (bardzo) złego. Rozpoczynając komentarz z nieobiektywnej pozycji kogoś, kto już przesłuchał najnowsze dzieło EMBRYONIC CELLS pt. „The Dread Sentence”, mogę napisać wiele, ale na pewno nie to, że Francuzom zabrakło pomysłów, dynamiki i oryginalności. Jako że każda piosenka opowiada inną historię i naprawdę… ciężko w trakcie słuchania złapać się jakiejkolwiek burty i można, dosłownie, wpaść we wzburzoną toń, to opiszę szczegółowiej tylko czterech wybranych reprezentantów z tego albumu. Oby dostarczyło to wam dostatecznej ilości materiału do podjęcia właściwej decyzji przy własnej ocenie. Muzyka EMBRYONIC CELLS jest ciężka do zdefiniowana, jednakże da się w niej wyróżnić trzy główne nurty: death metal, black metal i gothic metal. I tak oto w trzecim utworze „By Fire” można usłyszeć dźwięk pracy buldożera połączonego z metalowym Skrillexem (to zdecydowanie na plus przy odsłuchu), a już w czwartym „I Don’t Want To Save This World” usłyszymy nieco gęstszy DIMMU BORGIR, ale z dobrze wyważonymi proporcjami pomiędzy symfonią a kościstym metalem. Kolejny „Shall Be Lords Again” rozpoczyna się dobrym thrashowym riffem i w miarę rozwoju piosenki nie traci nic z witalności. Niestety efekt psuje wokal, który pasuje bynajmniej jedynie do blackowej odsłony zespołu, ale przy fragmentach bardziej konwencjonalnych brzmi niczym pobekiwanie sfrustrowanego dziecka nagrane w pierwszym studiu Euronymousa. Niemniej jednak już następny numer „Wheel Of Pain” nadrabia za, poniekąd, nieudanego poprzednika – rozpoczyna się bowiem motywem rodem z dobrego horroru, wokalista (dla odmiany) brzmi niemalże jak Abbath z IMMORTAL. Wspaniale wpasowano tu gotyckie tło w prężny, treściwy i całkiem chwytliwy black metal, który jednak nie kojarzy się z niczym innym. Bez wątpienia można uznać „Wheel Of Pain” za perełkę na „The Dread Sentence” – dodam tylko, że czym intensywniejsza staje się piosenka, tym intensywniej wokale przeobrażają się w płaczliwy ryk – wspaniałe rozwiązanie! I tu kończę słodzenie, zaczynam besztanie – ta płyta EMBRYONIC CELLS ma momentami przebłyski, ale bywa (za)często wręcz dziecinnie zła. Przykładem są fleciki z „Soul Of Mine” i inne motywy, które zamiast wzbudzać docelową grozę, wywołują śmiech. To wynika również z archaiczności niektórych zabiegów, czasem można się wręcz cofnąć do roku 1995 i usłyszeć instrumentarium z prostego syntetyzatora. Do tego dochodzi chwilami absolutnie niepasujący wokal i ściśle związana z nim kwestia – nadmierne i irytujące skandowanie, w kółko jednego zdania. Przyprawia to czasem o ból głowy i powoduje krystalizowanie się pytania – czy to aby nie pójście na łatwiznę? Może to już nieco za dużo popu w metalu? Pozostawię te pytania bez odpowiedzi, ponieważ EMBRYONIC CELLS generalnie prezentuje się bardzo in plus. Muzyka z krążka „The Dread Sentence” wciąga, czasem ociera się nawet o horroro-deathowe szczyty – czasem przypomina IMMORTAL, czasem AIWASS, czasem jest unikalna. Polecam spragnionym różnorodności i tym poszerzającym horyzonty. [Vexev]

 

Embryonic Cells, contact@embryonic-cells.com; www.myspace.com/embryoniccells

Axiis Music, www.facebook.com/pages/axiis-music/185407958164663