Emte #2 `99

emte.2„EMTE” #2
`99 (A4/66s./xero/5zł)

 

„Emie” #2 to jeden z najgrubszych i najbogatszych zinów, jaki ukazały się ostatnimi czasy. Na około 60 stronicach zmieściło się multum stuffu, wiec każdy powinien znaleźć dla siebie coś ciekawego do poczytania. Wprawdzie poziom wywiadów jest jeszcze dosyć nierówny, jednak te pisemko ma tendencje wzrostowe; drugi numer jest lepszy od debiutu. Gdyby z pośród ponad 20 rozmów pominąć te słabsze (ESCHATOS, ANGER, SHEMHAMFORASH, REINLESS, NEUROPATHIA, BERIAL, HERGORN, DIACHRONIA) zostawić tylko najdłuższe (LUX OCCULTA, MORTIS DEI, DOGMA, RISE UP, ETHELYN, LAFAYN, „Alcoholic Butcher”, MORHOTH), „dwójka” byłaby dobra w całości. Świetnym urozmaiceniem są artykuły. Ponownie inspiracją okazała się lektura „Metal Hammera”, a tym razem oberwało się panu Krukowskiemu za fantazje na temat CRADLE OF FILTH. „Dziesięć najlepszych” zawiera zestaw ulubionych płyt duetu redakcyjnego, a ponieważ tytuły często się pokrywają, mniemam, że państwo Chlastacz słuchali ich sobie wspólnie nawet w noc poślubną (?). Zaś „Oficjalny menager” to ostry komentarz w stylu „Kapela vs zin” z „Arachny” #3. Zresztą w tonie ostatniego tekstu jest utrzymana jeszcze krytyka SATORa, koniecznie sprawdźcie, dlaczego. Poprawiły się w „Emte” relacje z koncertów, a to za sprawą Haara z VIM PATOR i ZawZGala. Recenzji jest w #2 ogrom. Niektóre są średnie lub nawet słabe, ale te pozytywne mają w sobie dużą siłę perswazji. Bardzo mi odpowiada, iż ów zinek – jak wcześniej np. „Zachristian” – ma już swoją stałą szatę graficzną (jednakowe podkłady, brak podziału na kolumny, niezmieniona wielkość czcionki, zdjęcie jakiejś kapeli na okładce). P.S. Tzw. „humor numeru” to wariacje nazwiska Marty & Tomka zamieszczone w Newsach i wstęp do opisu muzyki VIA MISTICA, choć ja bym sobie tak lekko nie szydziła z przekonań innych… [Kasia]

„Emte”, Marta Chlastacz, ul. Wilanowska 8/27, 85-120 Legionowo; earedaw@poczta.onet.pl