ENDLESS VOID Apparitions `12

ENDLESS VOID to projekt za którym kryje się niejaki James Owen wspierany okazjonalnie przez innych muzyków. Kapela istnieje od 1985 roku i jej historia jak wynika z dołączonego maila ma długość przeciętnej telenoweli. Z istotnych informacji otrzymujemy tutaj porcję klasycznego grania w stylu szeroko rozumianego heavy metalu inspirowanego BLACK SABBATH, JUDAS PRIEST, VENOM i czym tam jeszcze chcecie. EPka „Apparitions” zawiera 4 utwory zamykające się w nieco ponad 20 minutach i dające pewien obraz sytuacji. Ale po kolei… „Apparitions” otwiera „RIP/March of the dead”, po krótkim gitarowym wstępie przeradzające się w dobrze bujającą utrzymaną w średnim tempie piosenkę o śmierci, wstawaniu z grobu i tego typu ciekawostkach, kojarzącą mi się z wczesną METTALICĄ. Kolejny utwór „Spiritualistic Medium” opowiada milusią historię o ofiarach, które wracają zza grobu by straszyć medium i poinformować świat o swoim losie, w warstwie muzycznej wpływy tradycyjnego heavy metalu mieszają się z acid rockiem tworząc interesującą całość. Trzeci w kolejności „Bereaved”, przynosi dawkę klasycznego rocka podrasowanego rockability, stonerem i pewnie czymś jeszcze, główny riff wchodzi do głowy i już tam zostaje. Koniec wieńczy dzieło co w tym wypadku oznacza „Aparritions and the Undertaker”, numer wyróżniający się nieco cięższym riffem i wsparciem hammonda. Krótki, aczkolwiek treściwy przekrój muzycznych trendów sprzed kilkudziesięciu lat. Dla starszych okazja do wspomnień, a dla młodzieży ciekawy materiał edukacyjny. [Michał Pawełczyk]

Endless Void crazeartjames@yahoo.com,
AIF Records & Music Productions aifrecords@robertjackson.net