ESTAMPIDA Crowd Control: The Jaws Of War `12

CD `12 (Nadir Music)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: thrash/death metal

„Crowd Control: The Jaws Of War” to trzecia płyta ESTAMPIDA – Argentyńczyków stacjonujących od paru lat w Hiszpanii. Zespół skutecznie i konsekwentnie wychyla głowę ponad średni poziom europejskiego podziemia. Wspólne koncerty ze świetnie znanymi, również w naszym kraju, SUFFOCATION i DYING FETUS zdają się potwierdzać aspiracje do zaistnienia poza undergroundem. Muzyka prezentowana przez zespół to bardzo agresywne thrash/death metal radujący uszy fanów starej SEPULTURY czy TESTAMENTu z końca lat 90. Płyta zawiera (oprócz dwóch utworów bonusowych znanych z wcześniejszych wydawnictw) 11 nowych kawałków utrzymanych w większości w szybkim lub bardzo szybkim tempie. Mocne, doskonale brzmiące, miażdżące riffy, blasty jak karabin maszynowy i ziejący nienawiścią growl to znaki firmowe ESTAMPIDY. Pomimo bardzo prostej konstrukcji utworów, muzyka nie brzmi surowo, bo przy całej tej agresji dają też o sobie znać latynoskie charaktery i wrodzone poczucie rytmu i melodii. Choć może się wydawać, że wszystkie utwory brzmią podobnie, to płyta nawet na moment nie sprawia wrażenia nudnej. Każdy utwór ma coś ciekawego do pokazania i niesie ze sobą potężny przekaz. Od strony tekstowej „Crowd Control: The Jaws Of War” jest przejawem buntu przeciwko światu rządzonemu przez armie, polityczne kłamstwa, przywódców religijnych, pieniądz i wszechobecne media. Album jest też protestem przeciw bezsensownej śmierci. Jeden z utworów, „Run”, jest poświęcony Peterowi Fechterowi – pierwszej ofierze muru berlińskiego. Inny, jedyny utrzymany w balladowo-kołysankowym tempie „We’ll Wait Together”, jest hołdem dla zmarłego niedwno ojca obu gitarzystów ESTAMPIDY. Muzycy wyznaczyli sobie jasny cel, do którego kroczą prostą drogą. Nie ma tu miejsca na komercję i „smaczki” dla młodocianych panienek, jest agresja, moc, niesamowita technika i totalna bezkompromisowość. Podsumowując „Crowd Control: The Jaws Of War” dodam tylko tyle, że niewątpliwie jest to ciekawa pozycja, album spójny i zwarty, bardzo dobrze brzmiący. Ta płyta na pewno zainteresuje wszystkich fanów ostrzejszego gitarowego grania. Z drugiej strony próżno tu szukać kamieni milowych czy wielkich muzycznych odkryć. To raczej album dla tych, którzy w domowym zaciszu chcą potupać i potrzepać dyńką niż dla ludzi oczekujących wielkich uniesień. [Qba]

 

Estampida, www.facebook.com/estampidametal, www.estampida.bandcamp.com

Nadir Music, f.gasperi@nadirmusic.net; www.nadirmusic.net