ETHELYN Traces Into Eternity `04

Kto by się spodziewał?!? Zespół ETHELYN powrócił po długim milczeniu! W `99 nagrał demo „Soulerosion” (rok później wydane przez Dagdy Music), a pięć lat później zarejestrował materiał „Traces Into Eternity”. Od sesji minęło trochę czasu, a o kapeli wciąż jest cicho… Czyżby chłopaki szybko zniechęcili się poszukując wydawcy dla swoich nagrań? W końcu dzisiejsza scena nie jest tą samą, co pod koniec minionej dekady. Niemniej podziemie na pewno przyjmie grupę z otwartymi rękami!

Bowiem „Traces Into Eternity” to spora dawka przyzwoitego, szybkiego, melodyjnego death metalu. Jakiekolwiek porównania do pierwszej demówki są zbędne, chociaż szwedzka nuta z twórczości ETHELYN nie zniknęła, a nawet uległa wzmocnieniu, a na pewno dopracowaniu, udoskonaleniu. Nowy stuff zespołu, mimo iż w całości opiera się na doskonale znanych i milion razy powtarzanych patentach, jest bardzo świeży i orzeźwiający. Słychać młodzieńcze podejście do muzyki, radość grania, świetną technikę i nadmiar pomysłów. Chłopaki poruszają się w obrębie death metalu, niekiedy zapędzając się do blacka. Wokalista operuje screamem, ale właściwie nie ma to większego znaczenia dla stylu preferowanego przez kapelę; widocznie w growlu, który też się czasem pojawia, nie czuje się tak pewnie. Na „Traces Into Eternity” bardzo dobre są gitary. Riffy mają w sobie ciężar, ale też są drapieżne. Równie precyzyjna jest gra perkusisty (lidera grupy – Morbida). Ogromna melodyjność kompozycji (np. solówek) to wielki atut ETHELYN! Dzięki temu muzyka jest przystępna, ale na pewno nie banalna. Zresztą melodie tak się przenikają i utwory są tak skonstruowane, że trzymają w napięciu, nie brakuje w nich brutalności, są w nich ciekawe rozwiązania rytmiczne, przejścia, zwolnienia. Jest interesująco, porywająco w obrębie jednego gatunku. Piękne jest także klarowne brzmienie stuffu. „Traces Into Eternity” to osiem zamkniętych kompozycji zakończonych outrem z gitarą akustyczną i dramatycznym szeptem. Materiał zdecydowanie jest na tyle dojrzały, że spokojnie mógłby (i powinien!) ukazać się na srebrnym krążku. A sam ETHELYN, gdyby tylko miał więcej szczęścia obecnie i w przeszłości, powinien zrobić karierę porównywalną co najmniej z sukcesem ziomków z NOMAD. A w 2006 r. materiał Opocznian ukazał się (tyle że w mocno okrojonej do czterech fragmentów wersji) na splicie „Hatred Complete” z ziomkami z NEMROD… [Kasia]


Ethelyn, Tomasz Sobota, ul. Jesionowa 15, 26-300 Opoczno; ethelyn@o2.pl; www.ethelyn.org / www.myspace.com/ethelynband
Brewery Distro, Arkadiusz Pytlik, ul. Ocicka 41/5, 47-400 Racibórz; brewerydistro@o2.pl; www.brewerydistro.coxhost.eu