EVERSOR In Paradise `14

demo CD-R `14
Ocena: 4,5/6
Gatunek: black metal

Jezus Maria, EVERSOR zmartwychstał!!! Niemożliwe!? Cud?! Nie tylko Pan Jeszua tego dokonał! Kiedyś ich wywiadowałem, a zaraz potem kapela się rozwiązała i miałem poczucie winy, czy to nie przez moje dręczące pytania… Teraz trzymam w łapach nowy materiał EVERSOR, „In Paradise”, patrzę na okładkę i niestety na wstępie widzę, że panowie borykają się z odwiecznym kłopotem perkusisty. Na szczęście automat został tak zaprogramowany i zaaranżowany, że nie tnie po uszach (no dobra, tnie, miejscami jak w szybkich partiach „Dead Inside”), natomiast EVERSOR jawi się jako coraz dojrzalszy zespół. Jest wściekły, kiedy trzeba, nieco podniosły, wciąż mroczny i choć operuje środkami charakterystycznymi dla gatunku, to robi to nie tyle co dobrze, to z nutką świeżości. Słychać, że zespół chce czegoś więcej, znaczy dać od siebie, a nie jeno powielać schematy. Kompozycje są naprawdę przemyślane, zmiany tempa wręcz idealne, podoba mi się ta złowroga atmosfera, jaka wyziera z tej muzy, szczególnie kiedy przyhamowują, to muza jest wręcz zła. Jakby odmiennie zaczyna się drugi numer „The Heavens Will Bleed”, wręcz spokojnym, płynącym motywem nasuwającym mi skojarzenia z fińskimi EVEMASTER czy CRIMSON MIDWINTER. Klimat odmienny od pozostałych kawałków, a numer jednak idealnie wpasowuje się w całość „In Paradise”. EVERSOR utwierdza mnie w przekonaniu, że nasza scena black metalowa ma naprawdę sporo do zaoferowania. Zatrudnijcie tylko w końcu żywego pałkera!!! Plizzzzz [von Mortem]

Eversor, eversormetal@gmail.com; www.facebook.com/eversormetal