EXHUMED DAY The Beauty Of Putrefaction `12

„The Beauty Of Putrefaction”to dziwna propozycja. Nazwa EXHUMED DAYsugerować by mogła grind/gore grupę. Okładka i muzyka tworzą w sumie dziwną mieszankę… właśnie -pytanie: czego?! Bez wątpienia mówimy o zespole metalowym, ale sklasyfikować go i opisać, jakiż to gra gatunek, jest już ciężko. Najprościej możnaby ująć, iż jest to miks black/death i jak po mojemu (a że ja to piszę, to będzie po mojemu hehe!) to pojawiają się małe akcenty thrashowe. I chyba jest tu zbyt wiele tego, a wiadomo, co za dużo, to niezdrowo. Słuchając introsa spodziewałem się właśnie jakiegoś black/deathowego łojenia, może w lekko wampirycznych klimatach pokroju ABYSSOS czy CRADLE OF FILTH i kawałek „From Nun To Slut” (jakże ładnie to ujęli hehe!) utwierdził mnie w tym przekonaniu. Niestety ten numer ma jedną konkretną wadę – jest za długi! I ogólnie rzecz ujmując, to cały album powinien być krótszy, gdyż w niektórych kawałkach materiał się rozłazi z powodu braku pomysłów i powielaniu w kółko tych samych banalnych i z dupy riffów. Tu przytoczę utwór wspomniany „From Nun To Slut”, „Catalepsy” czy „From The Darkness Comes The Truth” (tu dostajemy zbyt dużą dawkę nudnej muzyki i zbędnych riffów, a wszystko mogłoby się zakończyć po trzech minutach!). Panowie zaczynają rzeźbić bezsensowne solówki, a ja zaczynam ziewać. Dodam, jako że jesteśmy już przy tych długościach, iż każdy trwający ponad 5 minut utwór powinien być ucięty. Jak wspomniałem o doznaniach przy intro, miałem rację co do dalszych dokonań EXHUMED DAY. Jest to black/death, a thrashowych patentów możemy doszukać się w „Catalepsy” (motyw przewodni tegoż numeru). „The Punisher” czy „Amnesia” są w miarę dobrymi, mocnymi kawałkami. Dalej… Lepiej pominąć to milczeniem. Ale jak mam co nieco napisać, to utwór tytułowy ma od groma melodyjnych fragmentów, niestety są one miejscami zbyt słodkie. A całe to granie jednym uchem wpada, drugim wypada, jakby człek nie słuchał. Numer „I Always Think In Your Death” jest kompletnie bez sensu. Posłuchajcie, o ile ktoś zechce i sami oceńcie! Ogólnie album „The Beauty Of Putrefaction” zawiera zbyt dużo nonsensownych riffów, za dużo biednych momentów. Wolę po stokroć posłuchać jakichś dobrych staroci! Nie wiem, do czego zespół EXHUMED DAY zmierza? Następni kandydaci do bycia „gwiazdami” metalowej sceny? Od tego są programy, którymi telewizja na całym świecie zalewa gawiedź przed odbiornikami, gdzie byle nieudacznik i złamas mogą się wyszaleć przed widownią i tzw. jury. Może panowie z EXHUMED DAY tam powinni poszukać szczęścia? Zrobią sobie wampiryczny mejkapik i będzie jak ta lala! [von Mortem]

Exhumed Day, exhumedday@gmail.com; www.myspace.co/exhumedday666