EYES IN THE VOID EP `14

promo MCD `14
Ocena: 4/6
Gatunek: melodyjny death metal

Bardzo rzadko obecnie zdarza się, że zespoły debiutują EPkami wydanymi na „fizycznym nośniku”. Bo jeśli są EPki, to digitalne, a jeśli są płyty CDs, nawet debiutanckie, to od razu są to albumy długogrające, bo w końcu skoro kapele stać na wydanie sobie płyty (bo na ogół robią to własnym sumptem), to nie muszą to być żadne materiały demonstracyjne. W każdym razie, austriacki EYES IN THE VOID przedstawia się światu krótkim, 18-minutowym materiałem, bezimiennym, nazwanym po prostu „EP”. Zapewne celem EPki jest zwrócenie uwagi nie tylko słuchaczy, ale też potencjalnych wydawców pełniaka. Czy uda się to chłopakom z Wiednia? Myślę, że mają duże szansy, bo dzielili już scenę z większymi od siebie (THE AGONIST, BEHEADED), a ich muzyka wpisuje się w koniunkturę. Jest to melodyjny death metal na nowoczesną modłę, niepozbawiony ciężaru i groovu oraz przyprawiony wokalem lawirującym między growlingiem a metalcore`owym wrzaskiem. Nie za bardzo lubię taki wokal, ale muszę przyznać, że Phillip radzi sobie całkiem sprawnie i dobrze modeluje głos. Nie gorzej działają jego koledzy z zespołu. Konkretne riffy i melodyjna gitara prowadząca to stałe elementy we wszystkich czterech utworach zamieszczonych na „EP”, a w dwóch można wyłapać zagrywki death/thrashowe. Muzyka EYES IN THE VOID nie jest niczym nadzwyczajnym, ale, pomimo jej „nowoczesności”, podoba mi się w niej melodyka i harmonia, operowanie tempami, ciekawe przejścia i akcenty perkusyjne oraz solowe motywy gitarowe. Tak więc jeśli ktoś lubi melodeath bez nadmiaru słodyczy, nie ma za wiele czasu na słuchanie i nie dyskwalifikuje debiutantów już na starcie, to polecam materiał „EP” EYES IN THE VOID. I niech Was nie zmyli po trosze grindowe logo i okładka. [Kasia]

Eyes In The Void, Elisenstr. 13/1/1, 1230 Wien, Austria; eyesinthevoid@gmail.com; www.facebook.com/eyesinthevoid