FABULOUS Demo 6661 `01

Muszę spokojnie przedstawić zespół FABULOUS. Proszę państwa, oto FABULOUS; drzewiej znany jako BAPHOMET. Aż dziw bierze, że od 1989 roku to coś istnieje, szerzej nikomu nieznane… O pardon, wróć – mi nieznane, bo trzeba tu podkreślić fakt, iż BAPHOMET nagrał dwie taśmy demo, po czym zawiesił działalność w roku 1995. Odwieszenie działalności nastąpiło w 1998, a efektem bytowania FABULOUS (rok później) w Selani Studio jest demo „Demo 6661”. Aby było ciekawiej, miesiąc po nagraniu tego materiału, zespół rozpadł się, a jeden z ludzi poszedł nawet do Policji… Niedawno powstał jednak nowy skład i chłopcy postanowili promować ten materiał. Po pierwszym przesłuchaniu stwierdziłem, że tak sobie mi się podoba i że FABULOUS gra muzę dla maniaków… Ale zmieniłem zdanie! Bo FABULOUS gra muzykę, która ma powera… Same utwory, a jest ich dziewięć, oscylują gdzieś pomiędzy szybkim, brutalnym death metalem, a black, z nastawieniem raczej na ten drugi gatunek i raczej maniak słodszej muzyki nie powinien sięgać po „Demo 6661”, bo może dostać jakiejś dziwnej epilepsji. Ten materiał rozwala, ale jak można to zauważyć na przykładzie piszącego te słowa, nie od pierwszego razu. Na początku nawet nie chciałem sięgać po ten stuff, a teraz – proszę – polecam go z czystym sumieniem. FABULOUS nagrywał w Selani Studio… Czegóż można się spodziewać? Nie, „Demo 6661” nie jest to materiał z własną duszą. Niestety, ale brzmi on podobnie jak wiele innych nagrywanych w tym samym miejscu materiałów. Nie, nie ma się co przyczepiać do brzmienia, nawet do garów, bo jest ok. Tyle że jest to brzmienie Selani, a to powoli zaczyna wkurwiać. Tak jak wkurwiają mnie jeszcze śmieszne tytuły na „Demo 6661” w stylu „Zabić owieczki” czy „Kurwa mać”. Dodam jeszcze, że na płycie znalazł się też akcent multimedialny w postaci teledysku, jednak wizualnie jest on podobny do wielu takich z Selani i raczej można go sobie odpuścić, bo należy on do tych gorszych… [Paweł]

Fabulous, Jacek Adamczak, ul. Kolejowa 15, 63-800 Gostyń Wlkp.