FATALIST The Depths Of Inhumanity `09

Są chwile, kiedy mam tzw. old schoola powyżej dziurek w nosie. I to jest jedna z takich chwil, długich, męczących chwil, trwająca ponad 44 minut… Bo taką dawką muzyki „uraczył” mnie (nas) amerykański FATALIST na płycie „The Depths Of Inhumanity”. No więc zespół ten gra death metal (a czasem death/thrash) na modłę starej szkoły, dokładnie europejskiej, z całą prostotą tego gatunku, stopniem agresywności i należytym brzmieniem sprzed lat. I myśli, że jest diabelsko. I może jest… W zasadzie „The Depths Of Inhumanity” to materiał składający się z demówki „Loss” sprzed dwóch lat plus cztery nowe utwory. Muzyka jest surowa, chropowata, FATALIST różnicuje tempa, balansuje gdzieś między łupanymi rytmami a chwytliwością, melodyjnymi gitarami. Wokali są w sumie dwa, a utwory są ubarwione solóweczkami. Coś mi jednak to wszystko przypomina, bardzo wyraźnie… Przede wszystkim szwedzkich bogów death metalu… ENTOMBED, DISMEMBER, CARNAGE, UNLEASHED, GRAVE… Ale może lepiej próbować o tym zapomnieć, bo wtedy wtórność „The Depths Of Inhumanity” urosłaby do mega fatalnej wady… [Kasia]

Fatalist, www.fatalistband.com, www.myspace.com/fatalist666
Ibex Moon Rec., P.O.Box 5321, Johnstown, PA 15904, USA; info@ibexmoonrecords.com; www.ibexmoonrecords.com