FEN Dustwalker `13

The fens czy też Fenlands to obszar rozlewisk we wschodniej Anglii, niegdyś były tam rozległe tereny torfowisk, dziś osuszone, mocno depresyjne (geograficznie) są terenami upraw rolniczych. Ale FEN to równiez nazwa post black metalowego zespołu pochodzącego właśnie z tamtych stron. Składający się z trzech członków zespół wydał swój trzeci i jak do tej pory bezkonkurencyjnie najlepszy album „Dustwalker”. Jeżeli słyszeliście poprzednie dokonania Anglików i przypadły Wam do gustu, możecie w ciemno sięgnąć po ten materiał. „Dustwalker” to uczta dla wielbicieli black metalu z post rockowymi pasażami. FEN swój eklektyczny styl rozwija przed uszami odbiorców niczym leśny dywan.  W muzycznym tyglu mieszają się przeróżne wpływy. Melancholia i smutek nizinnych rejonów Zjednoczonego Królestwa oraz akustyczne, inspirowane folkiem spokojne momenty, wydaje się, w naturalny sposób dopełniają pełne furii fragmenty black metalowe. W wielowątkowych kompozycjach swoje miejsce odnajdują skrzeczące wrzaski wokalisty, jak i czyste, czasem uduchowione zaśpiewy i przeróżne inne smaczki, których odkrywanie wraz z każdym następnym słuchaniem wzmaga satysfakcję z obcowania z tym albumem. Jako że jestem posiadaczem poprzedniego krążka kapeli, nadmienię, iż zespół naturalnie rozwinął swoją stylistykę znaną z „Epoch”. I choć w przypadku tamtej płyty nie byłem do końca usatysfakcjonowany wynikiem poszukiwań zespołu, tak na „Dustwalker” wyrażnie słychać, że FEN jest na dobrej ścieżce. Muzyka w pewnym sensie jest awangardowa i eksperymentalna, z drugiej strony zakorzeniona w najlepszych latach black metalowej sztuki, a połączenie tych wpływów z akustycznym folkiem oraz tym specyficznym u FEN anglosaskim brzmieniem w przedziwny sposób skutkuje muzyką niezwykle dojrzałą. Naprawdę trudno oddać w recenzji emocjonalny ładunek tej muzyki, a jest to jej duży składnik, trudno opisać nawet sam gatunek muzyki, jaki wychodzi spod głów angielskiego tria. „Dustwalker” zawiera w sobie wiele inspiracji i porusza się po rejonach wielu stylistyk. Muzyka FEN jest jak tygiel, jak wielki kocioł magicznego wywaru, w którym stara wiedźma miesza tajemnicze i nieznane zwykłym śmiertelnikom składniki, aby powstał czarodziejski napój. Ja zastałem nim napojony i wdzięczny jestem zespołowi za to. Polecam spróbować tego wywaru i sprawdzić, czy i Wam zasmakuje. [darkuss3]

Fen, www.facebook.com/fenofficial

 

 

Code 666 Rec., emi@code666.net; www.code666.net