FIELDS OF IARU Alone In Inertia `07

FIELDS OF IARU Alone In Inertia
Brytyjskiej grupie FIELDS OF IARU marzy się chyba kariera taka jak NILE. Obiektywnie jednak rzecz biorąc ten zespół jest jeszcze w malinach. Jest słaby, a i inną muzyczkę preferuje. Chociaż wspólnym ogniwem są liczne elementy muzyki arabskiej i ludowe melodie oraz teksty inspirowane egipską mitologią. Na debiutanckiej płytce „Alone In Inertia” znajduje się 10 utworów, które wypada zaliczyć do black/ambientu.

Obok chropowatych riffów czy screamu, dużo jest na tym materiale przestojów, klimatycznych fragmentów, dziwnie brzmiących motywów, klawiszowych pasaży i mroku. No i przez album przewija się sporo jakiś tubylczych bębenków, fujarek, kobiecych zaśpiewów na etniczną nutę, tamburyn i inne egzotyczne instrumenty trudne do określenia. Choć zdecydowanie nie ma na „Alone In Inertia” przepychu, a wręcz przeciwnie – muzyka jest bardzo minimalistyczna pod względem aranżacyjnym. Wszystkie elementy składane ze sobą przez FIELDS OF IARU są częścią składową blackowej materii. Przy czym oczywiście jest to atmosferyczna odmiana tego gatunku. Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o brudnym, surowym i bardzo ciemnym brzmieniu, które jeszcze potęguje alienację odczuwaną podczas słuchania tej muzyki. Ogólnie FIELDS OF IARU jest kapelą na swój sposób eksperymentalną i nietypową, choć i tak nie aż tak ciekawą, jak można by się spodziewać. Jest na „Alone In Inertia” sporo motywów nużących i mało pomysłowych. Niemniej dla osób zamiłowanych w dziwactwach black/ambientowych ta grupa może być smacznym kąskiem. [Kasia]


Fields Of Iaru, Anubis Amon`Ra, 13 Hiawatha, Wellingborough, Northamptonshire, NN8 3SH, England; anubis13amonra@aol.com; www.myspace.com/fieldsofiaru