FORGERY With These Fists `14

CD `14 (Battlegod Prod.)
Ocena: 4,5/6
Gatunek: thrash/groove metal

Jak podaje niezawodne „metal archives”, FORGERY powstało w 1990 roku, by po wydaniu jednej kasety demo, zapaść w letarg na niemal dekadę i powrócić w 2002 roku. Najwyraźniej ekipa z Oslo należy do kapel, które nie lubią się spieszyć ze swoimi nagraniami – przed pełnoczasowym „With These Fist” zdążyli wydać jeszcze debiut „Harbouring Hate”, co nie jest powalającym wynikiem, jak na tyle lat działalności. Skoro ustaliliśmy co, kto i kiedy, można się przyjrzeć najnowszej produkcji FORGERY. „With These Fist” przynosi dawkę tradycyjnego groove/thrash metalu z elementami hardcore. Jest to dzieło skomponowane ze sprawdzonych składników, zgodnie ze zwyczajową recepturą. Core’owa motoryka i thrashowe riffy, napędzane skutecznie punktującymi bębnami oraz zwieńczone agresywnym wokalem – to główne wyróżniki twórczości Norwegów. Nihil novi, ale skutecznie buja i kopie tam, gdzie trzeba. „With These Fist” to monolit najlepiej sprawdzający się w swojej całości jako masywna thrash-core’owa piguła, więc w wyrównanej stawce utworów trudno któryś wyróżnić. Choć więc do moich ulubionych należą „Black Mourning”, „Shadows Of Fear” czy wreszcie „Fading Thoughts”, to nie zdziwię się, jeśli każdy z potencjalnych słuchaczy poda inne typy jako swoich faworytów. Tym, co szczególnie w przypadku FORGERY zwraca uwagę, jest ich programowa niedzisiejszość – grają muzykę z czasów, kiedy metal to był metal, bez zabawy w te wszystkie podgatunki i inne etykiety. Muzyka miała być przede wszystkim skuteczna i tak jest też w tym przypadku. Poza tym, choć thrash/groove metal trudno uznać za nowatorskie połączenie, to FORGERY – oprócz szczerości przekazu i jakości prezentowanego muzycznego rzemiosła – wygrywa bitwę o uwagę odbiorcy, dzięki sięganiu do korzeni takiego grania. Jak thrash, to oczywiście ten prosty i surowy (skojarzenia z niemiecką sceną mile widziane), hardcore to też nie jakieś wesołe melodyjki i wymuskane pitu-pitu, tylko mocarne zwolnienia i konkretny ciężar. Co równie ważne, w każdej z tych stylistyk FORGERY sprawdza się równie dobrze i wszystkie elementy muzycznej układanki do siebie pasują. Dzięki temu otrzymujemy od Norwegów pełnokrwisty materiał, a nie jakiś dźwiękowy skansen. Niezależnie od okoliczności „With These Fist” to solidny kawał muzyki, a ekipie z Oslo należy się medal za wytrwałość i propagowanie dobrych metalowych wzorców. Podsumowując – czemu sięgać po retro kapele, skoro powracają zespoły takie jak FORGERY, które grały swoje jeszcze zanim to było modne? [Michał Pawełczyk]

Forgery, www.forgeryhq.com; www.facebook.com/forgerymetal
Battlegod Prod., P.O.Box 532, Kingsgrove NSW, 2208, Australia; battgod@ihug.com.au; www.battlegod-productions.com, www.myspace.com/battlegodproductions