FORGOTTEN SILENCE Kro Ni Ka `06

FORGOTTEN SILENCE Kro Ni Ka

FORGOTTEN SILENCE to chyba najbardziej awangardowy (z tych jako tako znanych) zespołów metalowych z Czech. Ba, od wielu lat, z płyty na płytę eksperymentuje coraz bardziej, w sobie tylko wiadomy sposób penetrując obszary od doom/death metalu (wyjściowo) przez art rocka po jazz (idąc dalej i głębiej…). I więcej – czwarty z kolei album „Kro Ni Ka” jest jeszcze bardziej progresywny niż poprzednie. I zresztą jest  doskonały… Właściwie rozpatrywanie jego walorów w kategoriach metalu byłoby nieprawidłowe i zgubne.

Bo nie ma już na tym wydawnictwie żadnych elementów ciężkiej, brutalnej muzy. Jest za to dużo spokojnych i zarazem pokręconych dźwięków wprost nawiązujących na przykład do tuzów rock progresywnego z lat `70. Na płycie zostały umieszczone trzy długie, eklektyczne kompozycje opierające się na improwizacjach. Przynajmniej tak brzmi ta muzyka, w połączeniu ze spontanicznością i inwencją muzyków FORGOTTEN SILENCE. Bo poza tym wszystko zostało bardzo starannie ułożone i zaaranżowane. Nie ma na „Kro Ni Ka” żadnego przeładowania motywów, każdy dźwięk jest z rozwagą wyważony. I w tym tkwi urok grupy – z jednej strony w niestereotypowym podejściu do materii muzycznej, a z drugiej w planowaniu logicznej, wieloskładnikowej układanki. I tak wyjątkowe na tym albumie są choćby partie solowe gitarzystów i klawiszowa. Wokal  też jest ciekawy – jest subtelny i dopasowany do muzyki. Opowiada historie o alienacji, samotności istoty ludzkiej w wielkim mieście, w świetle neonów, tłoczonych dworcach, w królestwie konsumpcjonizmu… Krusty operuje szeptami i frazami mówionymi głosem zazwyczaj trochę zmodyfikowanym. Tak więc nie jest to nawet normalny śpiew, nie mówiąc o growlingu i innych wrzaskach. Na koniec trzeba jednoznacznie stwierdzić, iż obecnie kapeli FORGOTTEN SILENCE bliżej jest do PROCOL HARUM bądź MINIMAL VITAL, czy nawet THE DOORS niż do jakiegokolwiek, nawet najbardziej wywrotowego przedstawiciela ciężkiej muzy. W obliczu takiego rozwoju można się spierać, czy zespół ten nie powinien po prostu zmienić nazwy i całkowicie odciąć się od metalowego undergroundu. Choć…! Osoby, które są open-minded, akceptują bardzo progresywne ścieżki i nie uważają, że grupy ANATHEMA, TIAMAT, PARADISE LOST czy MOONSPELL się skurwiły i zeszły na psy, muszą obowiązkowo posiadać „Kro Ni Kę” w swoich zbiorach! Jest to krążek wyjątkowy, piękny i genialny zarazem! Ps. Na dysku dodatkowo znajdują się specjalnie przygotowane na to wydawnictwo multimedia w postaci bardzo ładnej strony internetowej off-line, a wśród nich znajdują się m.in. skrócone („radiowe”) wersje kompozycji z długograja. [Kasia]

Forgotten Silence, Alexandr Novacek, Machova 487, 665 01 Rosice u Brna, Czech Republic; krusty.fs@tiscali.cz; www.forgottensilence.net / www.myspace.com/forgottensilencecz
Redblack Prod., Kopecna 7, 602 00 Brno, Czech Republic; info@redblack.cz; www.redblack.cz