Fukk #1 `03


Image„FUKK” #1

`03 (A5/48s./xero/5zł)

Image

Ech, niestety w tych smutnych dla tradycyjnego underpressu czasach, tak udane debiuty jak „Zachristian”, „Crypt” czy też akurat dość świeży „Total Destruction”, to sensacja na miarę białego kruka, którym „Fukk” #1 na pewno nie jest. Zine ten jest skromniutki i ubogi według mnie jak na możliwości Ziemowita, wspomaganego przez kolegów (szczególnie że trochę miejsca reklamy). Po tak rozbudowanym edytorskim zespole można by oczekiwać czegoś więcej niż zaledwie 7 wywiadów (z polskimi zespołami death & grind) na typowym czyli niezbyt wysokim poziomie. Zadawane przez chłopaków pytania są niewyszukane, chociaż jeżeli kapele przyłożyły się do odpowiedzi (SOULLESS, MORTHIFER), to zdarzyło się, że wyszła z tego ciekawa pogawędka. W ogóle pismo rozpoczyna się tradycyjnym wstępem, pozdrowieniami, spisem treści i newsami, a w środku jest jeszcze parę dłuższych relacji z koncertów i artykuł o gramofonach (w sumie jest to coś na kształt instrukcji obsługi wraz z radami dla użytkowników; obawiam się jednak że tekst ten może odnieść odwrotny skutek niż zamierzony i raczej zniechęcić do zakupu sprzętu analogowego, gdyż wymaga on wyjątkowego traktowania). Recenzji w „Fukk” jest niewiele, zwłaszcza że ich ilość została powiększona o opisy oficjalnych wydawnictw dużych zespołów typu INCANTATION. Poza tym za dużą wadę uważam częsty brak adresów kontaktowych. Inną rzeczą, do której się przyczepię, są błędy ortograficzne. Niby to drobiazg, ale moim zdaniem takie wpadki nie powinny mieć racji bytu, skoro zine jest składany na komputerze (oczywiście w Wordzie) i sprawdzenie pisowni to tylko kwestia naciśnięcia klawisza F7 bądź odpowiedniej ikonki. Reasumując, na razie jest przeciętnie, ale tak powiedzmy trzeci numer powinien być co najmniej zadowalający, o ile Sajo i Kocioł nie zaniechają podziemnej działalności, no i nie uciekną do internetu, bo to teraz modne. [Kasia]

„Fukk”, Ziemowit Sajko, ul. 1-go Maja 19/13, 63-101 Śrem; fukkzine@wp.pl