Goatsnake Arts: Adam „Goatsnake” Fitzke – rysownik

ADAM „GOATSNAKE” FITZKE

Imię moje Adam –  mąż Lilith, pomyłka Boga itp., nazwisko Fitzke. Urodziłem się 28 sierpnia 1984 roku.
Goatsnake to pseudonim na profilu myspace Goatsnake Arts.
Moja historia z rysowaniem zaczęła się tak dawno, że już tego nie pamiętam, ale było to bardzo wczesne dzieciństwo. Wtedy zacząłem zapełniać bloki rysunkowe wszystkim, co mi przyszło do głowy. Rysowałem komiksy. Przenosiłem do nich swój świat i osoby, które mnie otaczały. Rysowałem wszędzie, na szkolnych szafkach, na lekcji w zeszycie i na tablicy.
Poważniejszy okres zaczął się mniej więcej wtedy, kiedy poszedłem na lekcje do pracowni matki chrzestnej. Rysowałem u niej martwą naturę, kompozycje z przedmiotów.
Stwierdziłem, że martwa natura w ogóle mnie nie interesuje, nie ma w niej żadnej ekspresji, nie da się nią uzewnętrznić, bo jest martwa.
Moim najmocniejszym atutem stał się grafit i węgiel. Do dziś udoskonalam te techniki. Czasem rysuję też białą kredą na czarnym papierze.
Jeśli chodzi o tematy, w jakich dziś się poruszam, to najbardziej interesuje mnie wszelkiego rodzaju blasfemia przeciwko dogmatom religijnym, sama religia i jej ciemne karty w historii, ludzkie ciała w rozkładzie, mity, holokaust, sceny militarne, samozagłada, tematyka śmierci i w dużej mierze kobiece ciało, akty.
Lubię też kopiować (zwłaszcza węglem) obrazy moich ulubionych artystów: Caravaggia, Gigera, Beksińskiego, Bocklina itp. – do własnego użytku.
Dostaje zamówienia od ludzi (głównie po znajomości) na t-shirty z logiem lub motywem okładki zespołów. Wzory na koszulce wykonuję farbą tekstylną przy użyciu pędzli. Zajmuje się tym z czystej pasji, ale to sporadyczna działalność.

Jeśli chodzi o gatunek muzyki, jakiej słucham, to jest to głównie raw black metal i death metal i z takimi zespołami chciałbym współpracować. Ale lubię także drone/funeral/doom, old post-sabbath doom.
Image
Image
Image