Gods Of Goats: A Tribute To VENOM `07


ImageV/A „Gods Of Goats: A Tribute To VENOM”

comp. CD `07 (Metal Rulez Prod.)

Image

VENOM to legendarna marka. Uznaje się, że ten zespół „wynalazł” black metal…, ale nie byle jaki! Black`n`roll! Cronos & S-ka wymyślili unikatowe połączenie dźwiękowej surowizny, szybkości i brzydoty z niezwykłą, osobliwą przebojowością czarciej muzyki. A po nich gra tak masa metalowych kapel na całym świecie – uczniowie, spadkobiercy, naśladowcy, odtwórcy… Covery VENOM wielu szlifowało na próbach, włączało do repertuaru koncertowego i umieszczało na swoich wydawnictwach, demówkach, oficjalnych płytach. Krajowa wytwórnia Metal Rulez postanowiła też oddać hołd tej kultowej grupie poprzez album kompilacyjny zatytułowany „Gods Of Goats: A Tribute To VENOM” (wcześniej wyszła już z tej stajni podobna płyta poświęcona CARCASS). Udział w składance wzięło 16 przeważnie bardzo podziemnych zespołów polskich i zagranicznych, które w mniej lub bardziej wierny oryginałowi sposób wykonały wybrane utwory. Wśród nich oczywiście przewijają się te najpopularniejsze, które na stałe wpisały się w kanon gatunku, tj. „Black Metal”, „In League With Satan” itp. W sumie większości kapelom udało się odwzorować tę urokliwą prostotę i diabelską melodykę dokonań VENOM. Ale oczywiście niektóre wersje są mniej, a inne bardziej zaskakujące. Sporo grup osadziło kompozycje VENOM nie tyle w blackowej, co thrashowej stylistyce. Przez album przewijają się również wersje bardziej w stylu grind lub heavy. A dokładniej… Składankę zaczynają Hiszpanie z MACHETAZO, a kończy LUX FERRE w tej samej, najsłynniejszej, sztandarowej pieśni… Ciekawą przeróbkę „Mistique”, z wykorzystaniem instrumentów klawiszowych przedstawił BASTARD, zaś HANGMAN – „Raise The Dead”. Broni się także CEREBRUM („Hrabiny Batory”). Natomiast EMPHERIS ogólnie porusza się w starej, brudnej stylistyce, inspiruje się VENOM i na potrzeby kompilacji użyczył swoją wersję „Lady Lust”, która była już na demówce „Flamethorns”. CREMASTER… Wielkie zawadiaki zagrali „Acid Queen” po swojemu, z jajem. Z growlem i prześmiewczym, czystym voxem, a i zostało wtrącone jakieś natchnione gadanie po polsku. To taki pastisz VENOM, trochę w krzywym zwierciadle. MORD`A`STIGMATA popisali się na tle innych zespołów, wykonując „Ressurection” w swoim połamanym stylu, z black/industrialnym, odhumanizowanym, chłodnym klimatem. Do tego ciekawe wokalizy i pociągnięcia klawiszy. TURIN TURAMBAR też zabrzmiał niekonwencjonalnie, a przynajmniej na wstępie „Black Fuckin Medley”. Wpierw coś szumi, dudni, a później wchodzi chropowaty, acz melodyjny black/thrash. Niektóre kapele dopasowały do stylistyki VENOM obskurny, garażowy sound (np. AQUER z Chile, ARMINIUS z Holandii). A zresztą, może tak brzmią normalnie? Choć pewnie gdyby płyta musiała być krótsza, zostałyby one odrzucone we wstępnej selekcji. „Gods Of Goats” to bardzo dobra, old schoolowa składanka zarówno dla ortodoksyjnych fanów, jak i młodzieży, która VENOM bezsprzecznie i bezapelacyjnie znać powinna! [Kasia]

Metal Rulez Prod., Jakub Biecek, P.O.Box 1151, 42-224 Częstochowa; 6ancient@interia.pl; gg 1535360