GRAVEHILL Metal Of Death `07

ImageGRAVEHILL „Metal Of Death”
promo CD `07 (Metal Horde Prod.)

Image

 

A to ci dopiero niespodzianka. Odpalam krążek „Metal Of Death” i jakie zdziwienie maluje się na mej twarzy. Nareszcie jakaś ciekawa muzyka, szczera do bólu i prymitywna jak budowa cepa. GRAVEHILL w swojej twórczości specjalnie się nie rozpędza. Przyjął, że będzie wgryzał się stopniowo, zanurzając powoli każdy ząb w miękkiej tkance skórnej. Przyznam, że taki stan rzeczy mi odpowiada. Nie trzeba od razu wystrzelić rakiety nuklearnej, żeby dokonać zniszczenia. Czasem wystarczy dobrze skonstruowany wirus, trawiący każdy organizm. Tym wirusem jest tutaj wokalista, który truje swoim siarczystym oddechem nasze istnienia. Pluje krwią, a podczas okrzyków po brodzie ścieka mu jakaś substancja przypominająca rozkładające się w wodzie ścierwo. Black metal, który serwuje nam GRAVEHILL, ma według mnie zalążki pierwszych nagrań grupy SLAYER. Słychać tę inspirację i podejście do motoryki. Żaden to zarzut, bo nie jest to chyba zbyt świadome działanie… W zasadzie można się spierać, czego na „Metal Of Death” jest więcej, black czy thrash metalu? Krakowskim targiem, proporcje są wyważone po równo:-). Grupa stara się grać swoją muzykę po swojemu, a że jest to gatunek, który przeszedł już takie metamorfozy, że ciężko być tutaj odkrywcą na miarę Krzysztofa Kolumba, więc nie możecie spodziewać się niczego niesamowitego. To po prostu trzy siarczyste kompozycje, mające na celu przybliżyć Wam to, co dopiero może nadejść ze strony GRAVEHILL… [Sabian]


Gravehill, 5416 Stanford Ave., Garden Grove, Ca 96845, USA; www.myspace.com/gravehill666
Metal Horde Prod., www.myspace.com/metalhordeproductions