GRIEF OF EMERALD It All Turns To Ashes `12

Zespół GRIEF OF EMERALD rozpoczął swoją działalność w 1990 roku i wydał do tej pory trzy duże albumy. Teraz powrócił po przerwie z płytą „It All Turns To Ashes”, która jest znakomita. Oczywiście nie ma tu jakiejś rewolucji, jest za to melodyjny black/death metal zagrany na wysokim poziomie. Wielki uśmiech pojawił się na mojej twarzy, gdy pierwsze dźwięki z tego albumu dotarły do mych uszu. Poczułem się przeniesiony wprost w środek lat 90-tych. A to za sprawą melodyjnego black metalu ze Szwecji, w tradycji DISSECTION, OLD MAN’S CHILD czy SACRAMENTUM. Zespół używa w swojej muzyce klawiszy, ale raczej służą one do podreślenia klimatu utworów niż jako instrument pierwszoplanowy. Muzyka kipi gitarową agresją i wściekłością, o jakiej załogi symfonicznego black metalu mogą tylko pomarzyć. Ta agresja ma swoje ujście już w pierwszych utworach na płycie, gdzie perkusja łoji opętańczo szybkie partie. Zresztą przecież instrumentów w GRIEF OF EMERALD nie trzymają debiutanci. Panowie grający w tym zespole doskonale wiedzą, co robią. Kompozycje mają przemyślaną strukturę, wręcz idealnie do siebie pasują, są – powiedziałbym – wyważone wzorcowo. Szybka perkusja, świetna praca gitar i wokalista przypominający głosem trochę to, co Shagrath robi w DIMMU BORGIR. Jednak nie powinienem zestawiać tych dwóch kapel razem – gdy DIMMU BORGIR robi z siebie cyrk, panowie z GRIEF OF EMERALD dobrze wiedzą, gdzie jest granica dobrego metalowego smaku. Nie przedobrzają z klawiszowymi / symfonicznymi elementami w swojej muzyce, skupiają się na agresywnym brzmieniu, inteligentnym połączeniu riffów, kultywując zanikający ostatnio gatunek szwedzkiego black metalu. Momentami muzyka GRIEF OF EMERALD ma nawet coś z MARDUKa, ale bliżej tu do ery „Opus Nocturne” niż tego, co ta ekipa robi dzisiaj. Naprawdę na płycie „It All Turns To Ashes” nie ma złego utworu. Wszystkie utrzymują wysoki poziom i trudno wyróżnić jeden ponad drugi, a brzmienie nadane w studio idealnie uwypukla zalety GRIEF OF EMERALD. Proporcje pomiędzy agresją, szybkościa a melodią i selektywnością są idealnie wypośrodkowane. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie album „It All Turns To Ashes” i polecam go z czystym sumieniem fanom DISSECTION i wszystkim wielbicielom szwedzkiego death/black metalu. [darkuss]

Grief Of Emerald, www.griefofemerald.se