HANZO Rising `13

digiCD `13
Ocena: 5/6
Gatunek: metal

Pomysłowość muzyków krajowego undergroundu nigdy nie przestanie mnie zdumiewać – najnowszym powodem takiego stanu rzeczy jest HANZO ze swoją pierwszą płytą o wdzięcznym tytule „Rising”. Chłopaki są z Krakowa i od 2008 roku grają metal w warstwie tekstowej inspirowany kulturą samurajską. Jak sami piszą: „Naszym celem stało się granie czystego i osobistego metalu. Muzyka HANZO jest oparta na własnym rozumieniu muzyki ciężkiej, na fascynacjach metalem, jego pięknem i brutalnością, brzmieniami i rytmem. Ta fascynacja przejawia się splotem ciężaru bębnów z agresją gitar, tworząc nieprzewidywalny finał”. Tyle teorii – w praktyce „Rising” zawiera godziwą porcję grania mieszczącego się gdzieś pomiędzy hardcore, thrash i groove metalem. Znaczy jest rytmicznie, ciężko i bez zbędnych kombinacji, ale jak przejedzie po was taki walec, to się szybko nie pozbieracie. Po klawiszowo-perkusyjnym intro „Oni no Hanzo” dostajemy w głowę „Kiru” i od razu jesteśmy w temacie – core’owy wokal, średnie tempa, nisko strojona gitara i miarowo bijąca perkusja, nie wiem, co na to Japończycy, ale ja jestem na tak. W tym klimacie zostajemy aż do kończącego płytę „After, the begining”, który żegna nas kolejnym po intro motywem prosto jak z filmu Kurosawy. Poszczególne utwory na „Risinig” są do siebie podobne, przez co trudno mi wskazać swojego faworyta, w tym szaleństwie jest jednak metoda – dbałość chłopaków z HANZO o szczegóły i koncept całości pozwalają słuchaczowi się zanurzyć w ich świecie. „Rising” najlepiej wchodzi jako całość, bez rozbijania na poszczególne numery i analizowania co i gdzie, wtedy pewna powtarzalność motywów staje się zaletą, a nie wadą. Doceniłem tę płytę właściwie wtedy, kiedy potraktowałem ją jako jedną długą opowieść i pozwoliłem dźwiękom płynąć, zamiast zastanawiać się, o co tu chodzi. Koniec końców ocenę wystawiam za całokształt wydania, muzyki, tekstów i ogólnego konceptu. Wielbiciele kultury samurajskiej mogą dodać do mojej oceny kolejny punkt za tematykę tekstów, mnie wystarczy świadomość, że dobrze komponują się one z warstwą muzyczną. Nawet jeśli do końca zrozumiałem przekaz „Rising”, to polecam samodzielnie sprawdzić, co sądzicie o debiucie HANZO. [Michał Pawełczyk]

 

Hanzo, hanzo.band@gmail.com; www.hanzo-official.pl