HATRED Madhouse Symphonies `08

HATRED Madhouse Symphonies

Zespół HATRED (tym razem pochodzący z Niemiec) wysmażył spory, bo 13-utworowy kawał thrash metalu. Mowa o płycie „Madhouse Symphonies”, która mocno zalatuje całą starą, szkołą z Bay Area. Zresztą koncerty z TESTAMENT, ANNIHILATOR, DESTRUCTION, TANKARD i SODOM były dla chłopaków najlepszą lekcją. Ale nie tylko wymienione nazwy są drogowskazem dla słuchaczy. Zespół często popada w bujającą lub dla odmiany trochę ogłupiającą core`ową rytmikę… lub mocno zahacza o heavy. Stosownie do przeważającej stylistyki, wokalista operuje rasowym, thrashowym wokalem, czasem przypomina Hetfielda, wykrzykuje coś zapamiętale lub śpiewa napastliwie, zadziorne bądź całkiem czysto. Niekiedy słychać growl, ale brzmi jak w wykonaniu kogoś innego, może jakiegoś gościa. W każdym razie HATRED ma wszechstronnego gardłowego. Muzycznie też jest zmiennie. Oczywiście na albumie najwięcej jest mocnych, ognistych, ciężkich, szybkich i w sumie melodyjnych utworów thrashowych na ogół wyposażonych w fajną rytmikę, jednak parokrotnie zdarza się kapeli sięgać po czyste gitary, akustyk lub ogólnie stosować łagodne fragmenty. I właśnie jest ich całkiem sporo, jednak są tak umiejętnie powplatane, że dobrze się gubią, bez uczucia ich przesytu. Najbardziej skontrastowane kompozycje z „Madhouse Symphonies” to „Gates Of Hell” i „Walk Through The Fire”, które zresztą – np. obok „Call To Arms” – wypada zaliczyć do najlepszych na krążku. Na koniec można powiedzieć, że płyta brzmi dobrze i przez to, że trochę się na niej dzieje, ogólnie nie jest udana. [Kasia]

Hatred, Daniel Buld, Wengertspfad 1, 97523 Schwanfeld, Germany; evilewald@hatredmetal.de; www.hatredmetal.de / www.myspace.com/hatredmoshcrew