Heavymetalowcem być…


Heavymetalowcem być…

ImageTak wyglądasz:


Dżinsowe lub czarne skórzane kurtki, dżinsowe spodnie z licznie naszytymi łatkami i kamizelki z naszytymi lub wpiętymi nazwami i emblematami ulubionych zespołów, długie blond włosy oraz ozdoby w postaci wisiorków, pasów, rękawic nabijanych ćwiekami – oto klasyczna już sylwetka fana muzyki heavy metal, czyli heavymetalowca lub po prostu metalowca.

Tak się zachowujesz:

Przed koncertami swoich ulubionych zespołów heavymetalowcy tworzą większe grupy i przechadzają się przed budynkiem. Kilku młodych ludzi inicjuje okrzyki „heavy metal” lub nazwę ulubionego zespołu. Okrzyki te skanduje reszta grupy. W czasie koncertu starają się stać jak najbliżej sceny. W rytm granych utworów żywo reagują podnosząc ręce i wymachując nimi. Poddają się soliście, który jak gdyby nimi dyryguje.
Takie zachowanie cechuje satanistów, fanów muzyki black-metal, devil-metal, thrash-metal itp., którzy wymachują pięściami ułożonymi tak, że mały i wskazujący palec imitują rogi diabła. Heavymetalowcy i sataniści krzyczą i wrzeszczą w takt muzyki wyrażając najwyższą radość, uniesienie, a nawet ekstazę. Stanowi to dowód całkowitej więzi fanów z solistą lub ulubioną kapelą.

Zdaniem specjalisty:

Wygląd zewnętrzny, muzyczne zamiłowania oraz brak ideologii w zasadzie stawiały metalowców w rzędzie dość spokojnych ugrupowań |młodzieżowych. Zadymy przed salami koncertowymi przypisywane są najczęściej skinom, punkom i chuliganom. Jednakże na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych socjolodzy i kryminolodzy musieli zmienić zdanie. Nasiliły się różnego rodzaju utarczki między fanami poszczególnych zespołów heavy-metalowych, narasta także agresywne i chuligańskie zachowanie członków tej podkultury.

Twoim zdaniem:

Z aktualnego rozpoznania tej podkultury wynika, że narastają także „zadymy” między samymi metalowcami, fanami różnych zespołów. Wyniki sondażu przeprowadzonego przez autora wśród nieletnich metalowców (w wieku od 15 do 17 lat) wskazują jednak na to że:

– fanowie metalu negują zachowania agresywne,
– jako uczestnicy koncertów muzyki metalowej nie pozwalają nawet, by komuś szalejącemu w tzw. „młynie” stała się jakakolwiek krzywda,
– dzięki uczestniczeniu w koncertach mogą świetnie się bawić, pozbyć się nadmiaru energii i agresji, przez to nie muszą dewastować różnych przedmiotów lub poszukiwać innych przygód,
– muzycy w czasie prób i koncertów także przeżywają wiele emocji i pożytecznie spędzają czas.

 

[fragmenty książki (pisownia oryginalna) pt. „Do hippisów do satanistów” autorstwa
kryminologa, policjanta i nauczyciela akademickiego Jerzego Wójcika, Kraków 1992]