HEGEMONY Ballads&Threnodies `16

digi MCD `16
Ocena: ?/6
Gatunek: akustyczny folk, classical

Zespół HEGEMONY (duet? tercet?) pochodzi ze śląskiego miasta Żory, z którego wywodzi się też grupa ETERNAL DEFORMITY. Debiutował EPką „Awakening” utrzymaną w stylistyce goth/prog metalu. Kolejny materiał, minialbum „Ballads&Threnodies”, to już zupełnie inny świat, odważny krok w krainę muzyki klasycznej i orientalnej. Płyta jest w całości akustyczna.

Przynosi osiem kompozycji w przeważającej mierze nagranych z udziałem gitary akustycznej, a miejscowo z pomocą syntezatorów, również o brzmieniu fortepianowym oraz akustycznego basu. Od razu powiem, że wydaje mi się, iż ten album został nagrany z wielkiej potrzeby serca, pustki i straty, której doświadczył w życiu osobistym kompozytor/gitarzysta HEGEMONY – Wojtek. Początkiem roku 2016 zmarł jego malutki synek, przeżywszy na tym świecie zaledwie jeden miesiąc. Współczuję mu głęboko! Nie pierwszy to już raz w historii muzyki, że osobisty ból rodzi najpiękniejsze akustyczne piosenki, najlepszy przykład to „Tears In Heaven” ERICa CLAPTONa. Widocznie coś musi być w takiej muzycznej ekspresji, że w takich chwilach sięgają po nią artyści. Płyta „Ballads&Threnodies” jest spokojna, tęskna, romantyczna. Centralną postacią w HEGEMONY pozostaje wokalistka ukrywająca się pod pseudonimem Valyen Songbird, która ma klasyczną barwę głosu (sopran koloraturowy).

Pierwszy utwór to polskojęzyczne „Życzenie”, dwie inne kompozycje są instrumentalne (w „Martyr” wybrzmiewa solo na gitarę elektryczną), kolejna („Can She Excuse Me Wrong?”) to kompozycja angielskiego kompozytora z epoki renesansu Johna Dowlanda, który grał na lutni (to dopiero pomysł i inspiracja!). Natomiast pod numerem szóstym kryje się akustyczny utwór OPETH „Patterns in the Ivy II”. Mnie najbardziej spodobała się piosenka „Scarborough Fair”, najbardziej folkowa, przypominająca mi irlandzką wokalistkę i instrumentalistkę ENYĘ. Generalnie stylistyka „Ballads&Threnodies” jest bardzo specyficzna, w związku z tym grono odbiorców tego albumu na pewno będzie wąskie. A może się mylę i byłoby wręcz przeciwnie, gdyby zasilił np. katalog wytwórni Prophecy Records?! Zastanawiam się, czy jest to jednorazowe tak głębokie zatopienie się HEGEMONY w muzykę klasyczną? Bo poddaje to w wątpliwość metalową przynależność zespołu. Jednak jak to jest i będzie, pokaże najbliższa przyszłość, bo grupa przygotowuje nowy materiał. [Kasia]

Hegemony, szeptrybnik@wp.pl
Hell Is Here Prod., hellishereprod@gmail.com; www.hellishereprod.republika.pl